• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel

[12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#7
22.04.2024, 14:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2024, 14:13 przez Sauriel Rookwood.)  

Francis to był swój chłop. Nie dość, że był wspaniałym słuchaczem to jeszcze rozumiał wszystko, co się do niego mówiło. Wszystko akceptował. W zasadzie to musiał, nie ważne, jak debilne mu się to wydawało, bo wziął udział w przedsięwzięciu, które, delikatnie mówiąc, omijało wszelkie normy prawne. No i miał jednego szefa, któremu za łatwo puszczały nerwy i drugiego, który by zaraz na nim wypróbował najnowszą zajawke Nekromancji, jaką właśnie obczaił w Proroku Niecodziennym. Więc tak, Francis to był dobry chłop. Wyrozumiały. Pełen empatii. A to załamanie się? To pewnie tylko dlatego, że już oczami wyobraźni widział, jak stoły tu latały! Ale nie, nie! Można komuś zniszczyć mordę, ale jakby ktoś rozjebał tutaj stół... ooooo! To by była już przesada. Dlatego też Sauriel dbał o to, żeby nic tutaj zniszczone nie zostało. Chyba nawet nie musiał o to robić. We wnętrzu zrobiło się i tak wystarczająco cicho w pewnym momencie, bo oczywiście nie brakowało kibicowań. Tylko zakłady coś nie szły, bo nikt nie chciał obstawiać małego złodziejaszka. Czemu? Nie wiem, ale się domyślam! Stanley też był bystry chłopak i na pewno też by się tego domyślił.

Tę chwilową ciszę i przyćmienie światła knajpy przerwał głos Stanleya. Tego, co widział tę sztuczkę już parę razy, jego własnego barda, jego ananaska, jego..! No tak jak Sauriel kochał Stanleya (no homo) tak nikogo nie kochał. Więc światło wróciło do norm, cień przestał się rozmywać wokół postaci Rookwooda, a jego czarne oczy przestały być jak studnie pokrywające nawet białko. Wszystko wróciło do normy. I gdy wróciło, to świat mógł znowu odetchnąć, tak zadowolenie jak i niezadowolenie przetoczyło się po wszystkich. Psuć zabawy, a może ją podkręcać? W miejscu takim jak to czasami ciężko było powiedzieć, czy "redukcja obrażeń" była stratą, czy może jednak zyskiem.

Zacisnął palce na jego szmatach przy kołnierzu i dźwignął go na nogi. Bez pardonu przeszukał jego kieszenie i wyciągnął sobie różdżkę powstrzymując się, żeby nie doprowadzić typa do łez łamiąc mu ją na jego oczach. Ciekawe, czy dokładnie tak by to wyglądało, jak sobie wyobraził.

- Jebać złodziei! - Zawołał jeden z klientów i uniósł kufel w kierunku Stanleya w ramach przytaknięcia, że a i owszem - takie rzeczy trzeba załatwić prywatnie i nauczyć, żeby pan nie-uprzyjmy więcej nie posunął się do takiego ruchu. Albo posunął, tylko nie tutaj. Na jedno wychodzi. Jeśli okradają konkurencję to tylko zyskujesz, prawda? Sauriel rekinem biznesu to nie był, ale nawet on dobrze rozumiał, jak to działa. Natomiast takiego niedojdę jak ten, na którego karku trzymał teraz swoją łapę, bo w drugiej niósł jego różdżkę, nawet nie chciało się zatrudniać do bycia wrzodem na tyłku innych. Przecież od razu by wpadł i pewnie by posypał, kto go posłał w tamte rejony. Nie wszyscy jednak byli tacy szybcy do przytaknięcia i przyklaśnięcia panu, co wzniósł toast i wbili swoje oczy w stoły przed sobą. Tak jakby przez ich umysłu już przetoczyła się myśl, że mogli być następni, bo planowali kradzież i tylko słowa Stanleya teraz trzymały ich w miejscu. Ktoś musiał mieć to ostatnie zdanie w tym duecie i Sauriel się cieszył, że to Stanley je stawiał. Tylko co on tam tak nawijał makaron na uszy Francisowi?

- A ta whiskey gdzie? - Potrząsnął facetem, jakby ten był wiotką gałązką. Mężczyzna wyciągnął z wewnętrznej, magicznej kieszeni ukradzioną rudą. - No. I tak ma być. - Sauriel poprowadził go w kierunku zaplecza i siłą rzeczy - Stanleya. - Oddaj panu. - Zatrzymał się razem ze złodziejem przy Stanley i Francisie i mężczyzna grzecznie wyciągnął rękę z butelką, próbując schować swoją głowę między ramionami i gapiąc się teraz na Stanleya, jakby był najgorźniejszą istotą, jaką mógł spotkać na tej ziemi. Istnym koszmarem zrodzonym z najczarniejszych słów! Głupota. Przecież Stanley to przesympatyczny ziomek. - Idziemy... - Pchnął go do przodu i ruszył za nim.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (42), Sauriel Rookwood (3964), Stanley Andrew Borgin (4795)




Wiadomości w tym wątku
[12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 19.03.2024, 22:37
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Pan Losu - 19.03.2024, 22:37
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.03.2024, 11:01
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 21:51
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 03.04.2024, 00:28
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2024, 21:04
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.04.2024, 14:13
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 12.05.2024, 16:05
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 12.05.2024, 17:42
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 20.05.2024, 19:49
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 25.05.2024, 12:13
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 15:37
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 03.06.2024, 23:20
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 04.06.2024, 21:43
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 08.06.2024, 21:20
RE: [12 lipca, Głębina] Okręt nasz wpłynął w mgłe || Stanley & Sauriel - przez Stanley Andrew Borgin - 23.07.2024, 21:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa