• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora

[08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora
Kot z tendencją do głupoty
kici kici miau
będę ciebie brał
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma wzrost 174. Gibki, żwawy, skory do zabawy. Oczy jasnobrązowe, ale włosy ciemniejsze. Jest wysportowany, bo dużo biega i się wspina. Mięśnie ma, ale nie jest jakimś Pudzianowskim. Zyskał je ze swojego aktywnego trybu życia, a nie przez ciągłe ćwiczenia. Z reguły ciepły albo cwany uśmieszek ma na pyszczku. W WERSJI KOCIEJ: rudo umaszczony kot domowy, nieprzeżarty. Ma kompletnie inne zwyczaje niż Garfield.

Leo O'Dwyer
#12
28.04.2024, 19:24  ✶  
- Musimy się trzymać razem. Zawsze razem. Na zawsze - odpowiedziałem jej. Nie rozumiałem, czemu się wzbrania, ale najwyraźniej brało się to z tego, że nie widziała jeszcze tej tęczy nad naszymi głowami, złotych monet w naszych kieszeniach, wiecznej radości i zabawy, którymi mogliśmy się wzajemnie obdarzać. Czy ona kiedykolwiek widziała zderzenie dwóch słońc?! Nie można było do tego dopuścić! Powinny się czule przytulić, otoczyć wzajemną troską, miłością i całym lukrem niesamowitości. Byliśmy dla siebie stworzeni - Matka Natura obdarzyła mnie tą wiedza i zamierzałem tę wiedzę przekazać również Norce. W swoim czasie, bo nie musiała się niczego obawiać. Wystarczyło, że popłynie z nurtem fascynacji, nurtem, który był zarazem naszym przeznaczeniem.
- Oj głuptasie! Nie musimy brać od raz ślubu. Możemy go wziąć... jutro! - zaśmiałem się, podrywając się na równe nogi by znowu zatopić się w jej cieple, kobiecych kształtach, żeńskim słońcu wspaniałości. Nie zderzaliśmy się. Czule się przytulaliśmy, a ja ponownie cmoknąłem ją w policzek. Jeden, drugi raz, trzeci również. Cmoknąłem w czoło, w usta, w usta ponownie i zaraz też pocałowałem bardziej głęboko, ujmując ją za te pucate policzki. - Żartowałem z tym ślubem jutro, ale możemy go powoli planować. Na spokojnie. Najważniejsze jest to, żebyśmy byli razem. Już na zawsze! Tak jak ci mówiłem - odparłem do niej by nie czuła się tym wszystkim przeciążona. Ja byłem szalony. Wszystko bylem w stanie wziąć na klatę, ale Norka była taka delikatna, taka niewinna. Wiele tez w życiu przeszła, więc nie dziwiłem się, że była bardziej ostrożna, że miała jakieś czarnowidzkie wizje. Ale to nic! Ja się ich wszystkich wyzbędę. Mogłem walczyć o jej myśli z depresją! Mogłem nawet wydrapać depresji oczy, byle moja Norka już wiecznie się uśmiechała.
- Uwielbiasz mnie, ja uwielbiam ciebie... To jest niczym dar od niebios! Nie mogę sobie jedynie darować, że nie dostrzegłem tego wcześniej, ale ja to wiedziałem, ja to czułem, od pierwszego momentu, od tej chwili, kiedy po raz pierwszy moje oczy ujrzały to ogłoszenie w gazecie o pracy. Ja już wtedy wiedziałem, że to miało głębsze dno i się nie pomyliłem. Nawet nie wiesz, jak ja się cieszę, że od razu do ciebie przybiegłem o tę pracę... Chcę już zawsze być z tobą i pracować już na zawsze w Norze Nory. Chcę się nauczyć wypiekać ciastka żeby móc wypiekać je razem z tobą... I ja wiem, że do tego wszystkiego trzeba czasu. Dam ci go, ile tylko potrzebujesz, jedynie zgódź się na to drobne szaleństwo. Bycie spontanicznym nie jest złe. JEST DOSKONAŁE - podszepnąłem jej niczym ten diablik paskudny, ale sam osobiście wyznawałem tę politykę. Jakoś wciąż funkcjonowałem, przy czym to funkcjonowanie nie można było nazwać funkcjonowaniem. To było życie pełnią życia!
Ująłem jej dłonie i czule je pocałowałem. Byłem wszędzie, jednoczesnie będąc tu i teraz. Z nią.
- Co o tym sądzisz? Co o tym myślisz??? - zapytałem ją z nieskrywaną nadzieją. Wolałem być szczery w pełnej ferii moich emocji, bo skrywanie czegokolwiek byłoby już fałszem, a fałsz nie był mru.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leo O'Dwyer (3349), Nora Figg (3453), Pan Losu (87)




Wiadomości w tym wątku
[08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 15.04.2024, 19:20
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Pan Losu - 15.04.2024, 19:20
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 15.04.2024, 22:06
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Pan Losu - 15.04.2024, 22:06
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 15.04.2024, 23:57
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 17.04.2024, 22:42
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 18.04.2024, 09:42
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 20.04.2024, 19:37
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 20.04.2024, 20:07
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 22.04.2024, 19:25
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 25.04.2024, 12:17
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 28.04.2024, 19:24
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 29.04.2024, 11:13
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 03.05.2024, 14:01
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 05.05.2024, 21:17
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 18.05.2024, 20:49
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 18.05.2024, 22:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa