• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas

[13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#1
29.04.2024, 09:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.07.2024, 22:09 przez Eutierria.)  
adnotacja moderatora
Sesja rozliczona w osiągnięciu Badacz Tajemnic przez Roberta Mulcibera.

13 lipca 1973, dwór Zmarzłoć
Robert & Nicholas


Wszystko było gotowe. Dopięte na ostatni guzik. Dograny został każdy jeden szczegół. Mogli przejść do działania. Zacząć realizować kolejne etapy całej tej operacji, którą Robert wziął na swoje barki - przekonany o tym, że podoła; że zdoła wszystko doprowadzić do końca. W niedługi czas po spotkaniu z Lorraine, naskrobał krótką wiadomość, przeznaczoną dla Nicholasa. Tradycyjnie poprosił Traversa o spotkanie. Tym razem jednak, wskazując na zupełnie inne miejsce. Obce im obydwojgu.
W wiadomości umieścił nazwę miejscowości. Wskazał też miejsce, w którym mieli się spotkać. Nie była to jednak nieruchomość, do której klucze ciążyły mu w kieszeni spodni. Na wszystko musiał bowiem przyjść odpowiedni moment. We wszystkim należało zachować należytą ostrożność. Nawet krótka chwila nieuwagi, mogła ich kosztować wiele. Nie mogli sobie pozwolić na choćby najmniejsze komplikacje. Nie mogli dopuścić do tego, żeby nad ich głowami zebrały się ciężkie, ciemne chmury. Takie, które każdorazowo zwiastowało problemy.

Czekał na jednej z ławek, umiejscowionej na niewielkim placu zieleni w centrum miasteczka. Cierpliwie. Obserwując najbliższą okolice. Ludzi, którzy być może byli w posiadaniu cennych dla nich informacji. To również planował sprawdzić, choć niekoniecznie teraz. W tym momencie. Osobiście. Nie zamierzał podejmować tak dużego ryzyka. Wystawiać samego siebie w pierwszym szeregu. Narażać samego siebie na to, że powiązania ze sprawą; ze śmierciożercami; zostaną odkryte. 

Podniósł się z zajmowanego miejsca, kiedy w niedalekiej odległości dostrzegł znajomą postać. Podniósł z ławki ciemnobrązową aktówkę, którą nie bez przyczyny zabrał ze sobą. Ruszył w stronę Traversa. Wyciągnął na powitanie dłoń, zamierzając wymienić się uściskiem. Odpowiednio przywitać ze swoim byłym uczniem. Bliskim współpracownikiem – o ile tak można było określić relacje, która ich ze sobą łączyła.

- Mam nadzieję, że dotarcie na miejsce nie stanowiło problemu? – odezwał się, zaczynając tym samym rozmowę. Wiadomo było jednak, że ta nie będzie trwała długo. Przynajmniej nie w tej formie. Pozornie luźnej pogawędki. Robert nie zwykł na to tracić czasu. – Czeka nas krótki spacer, nie chciałem ryzykować podawaniem w liście bezpośredniej lokalizacji. – wytłumaczył się, wskazując zarazem kierunek, w którym mieli się udać. Jedną z wielu dróg. Ta konkretna prowadziła na południe. Albo przynajmniej w tę część miasteczka zdawała się prowadzić.

Pogoda była bardzo ładna. Przyjemna. Lato w pełni. Temperatura wysoka. W przeciwieństwie do tego, co można było zaobserwować w poprzednich dniach, Robert zdawał się do tego dostosować. Miał na sobie spodnie oraz jasną koszulkę polo. Na krótki rękaw. Zdobiący kark odcisk łapy, zakrył natomiast przy pomocy otrzymanego niegdyś od brata, lekkiego, cieniutkiego szalika. Odpowiedniego jak na tę porę roku. Raz za razem poprawiał go, pociągał, jakby czuł się z nim nie do końca swobodnie. Nie dość komfortowo. Nie zamierzał jednak się go pozbywać. Zdejmować.

- Udało mi się zorganizować tutaj dla nas pewne miejsce. Zanim przejdziemy do działania, należy je odpowiednio sprawdzić i zabezpieczyć. Nieruchomość to własność pewnej mugolskiej kobiety, która tymczasowo wyjechała na wakacje. – wytłumaczył. Te, podobnie jak i również wcześniejsze słowa, starał się wypowiadać w taki sposób, żeby nie dotarły przypadkiem do nieodpowiednich uszu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nicholas Travers (1990), Robert Mulciber (2503)




Wiadomości w tym wątku
[13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 29.04.2024, 09:47
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczegółne miejsce | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 30.04.2024, 00:15
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 07.05.2024, 19:21
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 08.05.2024, 16:01
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 13.05.2024, 18:31
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 13.05.2024, 22:06
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 14.05.2024, 19:37
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 15.05.2024, 23:34
RE: [13.07.1972, dwór Zmarzłoć] Szczególne miejsce | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 16.05.2024, 18:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa