— Uparty jak nastolatek, zaradny jak dziecko. W obecnej sytuacji nie stać mnie na to, aby poświęcić czas na prostowanie ścieżek przed jego miękkimi stopami. — Brzmiał okrutnie, ale, nawet jeżeli na co dzień wyglądał beztrosko, swobodnie w kolorowych koszulach i drapowanych szatach, w uśmiechu i ekspresyjnej mimice, okrzepł dość mocno w ostatnich miesiącach. Obiecał Brennie.
— Erik. To była metafora. Co prawda groziłem tym Mildred i Mulciberowi, ale to nie to samo. — Nie każdy może poszczycić się tym, że wyjął karty, transmutował dwie z nich w obrożę ze smyczą i dał dwójce czas minuty na rozwiązanie sporu, inaczej zamierzał oboje opanować w ten zdecydowanie poniżający sposób. Alexander miał jako zwierze totemiczne psa, natomiast Millie była BUM-owcem. Psiarnia, prawie jak Warownia. A przecież on sam też uśmiechał się czasami z tą nutą zezwierzęcenia, jakby był pięknym materiałem na wilkołaka.
— Gdybym nie miał sumienia, powiedziałbym, że nikim. Zdajesz sobie sprawę, Erik, że można uprawiać seks bez zobowiązań? O to w tym wszystkim chodziło, zdjęcie z barków napięcia, przedstawiłem sprawę jasno. Tak myślałem. Nie jest mi obojętny, ale...
Pomimo progresu w świecie Mugolskim, w magicznym społeczeństwie, zwłaszcza arystokracji, małżeństwa kojarzone miały się świetnie. Istniały też dwie kompletnie odmienne narracje, dotykające różnie nowożeńców przymuszonych przez swoje rodziny do tego aranżu. U kobiet mówiono o tym, że nawet jeśli teraz nie kocha swojego narzeczonego, z czasem znajdzie tę miłość, a u mężczyzn? Nawet pominąwszy kwestie związane z rodzeniem dzieci, było prawdą to, że jeśli nie ma początkowej fascynacji, zakochania, nie pojawi się ono nigdy. W takich wypadkach miłości należało szukać w szeregach kochanek. W przypadku zaś, gdy nie wiązało ich nic żadna umowa, żaden konwenans, nie dało się zmusić drugiej osoby do relacji. Pominął całkowicie to, że Neil wykorzystał kiepską sytuację psychiczną Morpheusa, tę wrażliwość wieszcza i siłę, z jaką śmierć brata rozbiła jego stabilność. Był winny sam sobie, gdy pozwolił temu przejść dalej, niż tylko do pocałunków.
— Otacza mnie w pracy zbyt wielu konserwatystów, aby wyobrażać sobie spokojne życie z kimkolwiek, kto nie jest kobietą. A teraz jeszcze klub czytelniczy Brenny. Nie mogę pozwolić sobie na to, żeby stracić pracę w Departamencie Tajemnic. Najłagodniejszym byłoby zakończyć tę znajomość i chronić go z daleka. Niech jego rodzice wygrają na loterii, sam ją ufunduję.
Nawet jeżeli pieniądze nie rozwiązywały wszystkiego, mogły pokonać kilka z przeszkód życiowych Neila. Może tak byłoby lepiej? Aby złamał mu definitywnie serce i uwolnił ich oboje od problemu. Uprawianie seksu z niestabilnym emocjonalnie wilkołakiem, gdy największym strachem jest utrata daru jasnowidzenia, było co najmniej głupie.
Skupił się na walce, czekając na to, aż Erik go zmiażdży, czy to w walce czy to wyrzutami.
Akcja nieudana