Przepraszał. Przepraszał. I raz jeszcze przepraszał. Brakowało, żeby sobie tym przepraszam wreszcie porządnie wytarł gębę. Robert nawet na to już nie reagował. Po prostu przyjął katalog, powolutku zmierzając do końca tego spotkania. Albo może wcale nie tak wolno?
- Skoro jest pan zainteresowany proszę wypełnić formularz zamówienia. – przekonany o tym, że będzie to spotkanie czysto zawodowe, na takowe był przygotowany. Miał ze sobą wszystkie niezbędne formularze, umowy. Regulamin sprzedaży. Bez trudu dostał się do przygotowanego wcześniej, spiętego przy pomocy agrafki, pliku dokumentów. Zawierał on co prawda wszystko, ale dla pewności pozwolił sobie całość przekartkować. Dopiero kiedy skończył, przekazał papiery Isaacowi. – U góry pańskie dane osobowe, później adres, dane produktów wybranych z katalogu, przy każdym punkcie określić w jakiej ilości. Zaznaczyć, że zapoznał się pan z naszą ofertą oraz regulaminem sprzedaży. Regulamin znajdzie pan na końcu. – wszystko wyjaśnił, chcąc mieć to już za sobą. Chcąc wreszcie wszystko dopiąć i wrócić do kamienicy. Stracił już tutaj wystarczająco wiele cennego czasu. Do tego również nadwyrężona w sposób znaczący została jego cierpliwość. A przecież zawsze szczycił się tym jak wiele jej posiadał!
Może jednak był w tym przypadku w błędzie?
Nawet jeśli, to nie zmierzał skupiać się na tego rodzaju rozważaniach.
- Jeśli natomiast szuka pan czegoś na bezsenność, to polecam wpisać kadzidło o numerze 3567, to mieszanka o właściwościach uspokajających, wyciszających. Oparta na walerianie, dobrze współgra z wykorzystaną do jej stworzenia żywicą olibanum. To wersja delikatna, idealna żeby przetestować to czy dana kompozycja okaże się panu odpowiadać. – mógłby dodać coś na temat tego, że sam od pewnego czasu posługiwał się właśnie tym kadzidłem. Nie uważał jednak, aby dzielenie się takimi informacjami było konieczne. A już na pewno koniecznym nie było przyznawanie się do własnej bezsenności. Do swoich problemów. – Nadal jednak należy stosować z umiarem.
Wiele osób o tym zapominało. Skoro nie był to eliksir. Skoro nie był to lek… to i z jakiego względu mieli się w tym przypadku ograniczać? Myślenie błędne, mogące prowadzić do pewnych komplikacji. Problemów zdrowotnych. Zwłaszcza, kiedy dotyczyło silniejszych kompozycji.