• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [07.08.1972, Szkocja, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię?

[07.08.1972, Szkocja, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię?
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#15
10.05.2024, 20:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.05.2024, 21:03 przez Victoria Lestrange.)  

Mieli sobie dużo do powiedzenia, choć to nie były rzeczy, które łatwo przechodziły przez gardło takim, jak oni, nienawykłym do obnażania serca czy uczuć. Victoria chciała mu powiedzieć tak wiele, chciała się otworzyć, ale nie chciała zarzucać go litanią słów, których wcale nie chciał słuchać – a bardzo dobitnie dał jej do zrozumienia, że słuchać nie chce. Cynthia mówiła jej, że powinna zawalczyć o tę relację, i coś w tym było, jednak nie chciała go do niczego zmuszać. A czego pragnął Sauriel? Normalności, tak mówił i o to pytał, lecz czym dla nich była normalność? Nie dbała o ten znak na jego przedramieniu, nie dbała o zbrodnie, których się dopuścił w jego imieniu. Możliwość zawrócenia była realna parę tygodni temu, zanim stało się coś innego? Sauriel ciągle przed Victorią nazywał samego siebie rynsztokiem, już przed tym – i to nie była prawda, zawsze była możliwość zawrócić, coś zmienić; tak długo jak widziało się chociaż odrobinę światła, wszystko było możliwe. Tak długo, jak dusza nie uległa całkowitej degradacji. Sauriel patrzył na świat fatalistycznie, widział apokaliptyczne wizje, nie chcąc dostrzec tego, że nie wszystko na tym świecie było takie czarne i że nawet jemu należało się odrobinę szczęścia przez to, co całe życie przeżywał. Victoria chciała mu to dać.

– Mugole naprawdę potrafią być obrzydliwi w swoich praktykach – och, źli Śmierciożercy mordujący mugoli. A sami co robili? Gwałty, parowanie na siłę z "potworami", eksperymenty na dzieciach, ciężarnych kobietach i tak dalej. – Zamiast mu pomóc, to traktowali jak zabawkę – albo jak zwierzę, jak to określił Sauriel. Victorii się to nie podobało, może przez to, że jednak czarodzieje uczyli się o magicznych bestiach, różnych magicznych chorobach i klątwach, a odmieńcy byli pewną częścią normalności. No a poza tym… czy właśnie nie udała się na „popularne miejsce schadzek” z wampirem, który przez pewien czas był jej narzeczonym? Ten wampiryzm naprawdę zupełnie jej nie przeszkadzał; patrzyła na niego jak na osobę, przez pryzmat jego słów i zachowania, a bycie wampirem nie było żadną cechą charakteru. Była w tym nutka tajemniczości i pociągająca nutka przyciągania, ale poza tym – był po prostu Saurielem, Czarnym Kotem o równie czarnym wejrzeniu mogącym cięż pożreć, bystrym mężczyzną, który wolał udawać kompletnego głupka.

Coś zatrzepotało jej w żołądku, kiedy tak do niej powiedział – podobało jej się to i jednocześnie ją wkurzało, że potrafił ją tak rozbroić jednym czułym słówkiem, którego pewnie nawet nie przemyślał, tylko tak rzucił przy okazji, może nawet z przyzwyczajenia. Ale chciała wierzyć, że nie – że powiedział tak, bo naprawdę uważał ją za skarb.

– Bo łazimy w nocy po nawiedzonym zamku? Bywałam w gorszych miejscach, Kociaku – odpowiedziała mu po chwili, gdy już zdecydowała się jak na to zareagować. Ale miał rację i w głębi serca to wiedziała: byli pojebani na pewien sposób. Każdy był. I tak, ona była aurorem, on Śmierciożercą… ale wiedziała, że aurorem nie będzie zawsze, że w końcu zrezygnuje. Może faktycznie zostanie sędzią, tak jak zawsze się z tego śmiała, może przeniesie się do Departamentu Tajemnic, a może zajmie się czymś zupełnie swoim. Pracowała dlatego, żeby mieć jakieś zajęcie, nie dlatego, że musiała. Nie wiązała całego swojego życia z aurorami, zwłaszcza nie w sytuacji, gdy Sauriel wkroczył do jej życia z hukiem i z jeszcze większym hałasem pokazał jej swoją rękę. To, że coś się wymyśli do czasu, aż się znudzi aurorowaniem, była całkowicie pewna – wystarczyło tylko chcieć, a o ile było jej wiadomo, Sauriel nie był żadnym podejrzanym i nikt na niego nie dybał. Cóż… to była kolejna z rzeczy, o której powinni porozmawiać. Rozłożyć się w ciszy i spokoju na trawie któregoś wieczoru, poleżeć, popatrzeć w gwiazdy i zwyczajnie porozmawiać. Nawet jeśli mieliby się chwilę na siebie pozłościć, bo przecież Sauriel i ją czasami denerwował, zwłaszcza tym, jaki był idiotycznie uparty (w przeciwieństwie do niej, bo przecież była logicznie uparta). Każdy każdego czasami wkurzał, to było całkowicie normalne.

– Możemy spróbować ją naprawić – dodała nieco ciszej, kątem oka zerkając w tył na rozpryski rzeźby. Nie dodała, że musiałaby najpierw dojść do siebie i że już tego próbowała wcześniej. Zresztą Sauriel zwrócił się do niej i już miała mu odszepnąć, że to brzmi jak jakiś poltergeist, ale głos ją uprzedził. Tez miała wrażenie, że to palce pstryknęły i w następnej chwili Sauriel już leżał na ziemi, a Victoria głośno i gwałtownie wciągnęła powietrze w płuca. Nienawidziła gdy ktoś tykał Sauriela, albo kogokolwiek z jej bliskich. Nie było na to jej zgody – i już sama się zmarszczyła… i zaraz sama poleciała, tyle, że na ścianę. Jeszcze gwałtowniej wypuściła z płuc powietrze po tym uderzeniu i od razu zaczęła się z tą niewidzialną siłą siłować – ale jak została do ściany przyszpilona, tak tam wisiała. I robiła się coraz bardziej wkurzona, zwłaszcza po kolejnych słowach.

– Żebyśmy jeszcze popsuli kilka rzeczy? Cóż za wspaniały pomysł – sarknęła i spróbowała machnąć chociaż minimalnie różdżką, która jakimś cudem nie wypadła jej z dłoni po tym uderzeniu i przyszpileniu do ściany, usiłując rozproszyć zaklęcie. Podziałało i opadła na ziemię tylko po to, by ich uszu dobiegł śmiech.

– Niegrzeczna dziewczynka – głos w moment przestał się śmiać i stał się poważny. – Chyba już wiemy, które z was zostanie – nastąpiło kolejne pstryknięcie i teraz również Victoria znowu leżała na podłodze, pokonana jakąś dziwną grawitacją, nie mogąc się podnieść. – Chyba możecie się pożegnać.


Rozpraszanie
Rzut PO 1d100 - 43
Sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (12220), Victoria Lestrange (15975)




Wiadomości w tym wątku
[07.08.1972, Szkocja, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 21.04.2024, 22:52
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 22.04.2024, 09:25
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 22.04.2024, 21:56
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 23.04.2024, 23:29
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 24.04.2024, 21:58
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 27.04.2024, 00:14
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 27.04.2024, 16:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 29.04.2024, 13:28
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 05.05.2024, 17:56
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 06.05.2024, 20:18
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 07.05.2024, 00:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 07.05.2024, 22:47
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 08.05.2024, 18:23
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 09.05.2024, 18:23
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 10.05.2024, 20:54
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 11.05.2024, 15:12
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 11.05.2024, 21:22
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 11.05.2024, 22:34
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 12.05.2024, 14:46
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 12.05.2024, 17:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 12.05.2024, 20:20
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 13.05.2024, 16:12
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 13.05.2024, 21:23
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 15.05.2024, 16:35
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 15.05.2024, 21:25
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 16.05.2024, 16:29
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 16.05.2024, 21:32
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 17.05.2024, 19:48
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 18.05.2024, 14:30
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 18.05.2024, 16:58
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 18.05.2024, 18:50
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 19.05.2024, 10:08
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 19.05.2024, 16:42
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 19.05.2024, 23:31
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 20.05.2024, 15:24
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 20.05.2024, 20:34
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 21.05.2024, 00:11
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Sauriel Rookwood - 21.05.2024, 19:47
RE: [07.08.1972, wieczór] Bo kto mógłby pokochać bestię? - przez Victoria Lestrange - 21.05.2024, 21:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa