13.05.2024, 19:55 ✶
-Kartki w motyle i poduszkę w psa? Niesamowite…- Szepnął.- Ja jestem beznadziejny z transmutacji. Mój największy sukces, to przemiana igły w zapałkę. Albo odwrotnie, nie pamiętam. Nawet nie próbuje niczego transmutować, bo to nie ma sensu.- Powiedział cicho zgodnie z prawdą.-Zawsze byłem dobry z Zaklęć i Uroków oraz historii magii.- Dodał, żeby Neil nie pomyślał, że nie potrafił czarować! Był dobry czarodziejem, ale transmutacji nienawidził całym sercem. Kiedyś nawet myślał, że może mógłby się w tym podszkolić, jednak szybko przypomniał sobie, jak bardzo nienawidził tej dziedziny magii. Wolał rozwijać te umiejętności, w których był dobry, i których nauka sprawiała mu przyjemność.
- A pamiętasz, jak nazywała się ta druga rzeźba? Byłem we Francji przez kilka tygodni. Poznałem tam niesamowitą osobę - Amelię Deteste. Starsza pani, która była moją tłumaczką. Odwiedziliśmy chyba wszystkie miejsca związane ze sztuką, ale nie tylko. Zbierałem tam materiały żeby napisać książkę. - Szeptał i nie zanosiło się, żeby chciało mu się wstać. Nie miał pojęcia, czy byli już bezpieczni czy nie. Może krwiożercza winda znowu zacznie spadać, kiedy tylko się poruszą? Dodatkowo, cieszył się, że mogli sobie porozmawiać. Neil był bardzo ciekawą osobą i Isaac chciałby się dowiedzieć o nim czegoś więcej. Zrozumieć, skąd w nim ten stres i zrezygnowanie.- A myślałem o tej rzeźbie, bo interesuje się historią sztuki czarodziejów i mugoli. Lubię badać przenikanie się obu tych kultur. Jestem też historykiem magii i pisarzem. Dużo podróżowałem po Europie. Moja praca w Ministerstwie jest tylko po to, żebym mógł zbierać materiały do mojej trzeciej książki. Nie było mnie w Anglii jedenaście lat. Dobrze być w miejscu pełnym plotek. Tak właściwie, to pan Shafiq zaproponował mi to stanowisko. I w sumie to nie żałuję, że się zgodziłem. I nie mów do mnie na "pan", nie jestem jeszcze taki stary. Mów mi Isaac.- Wyszeptał.
Kiedy Neil wspomniał o swoim ojcu, Bagshot westchnął w duchu. Chłopak musiał mieć ciężkie życie, szkoda. Zawsze współczuł ludziom, którzy musieli mierzyć się z biedą. Sam widział i czuł emocje ludzi, którym z powodu wojny oraz głodu umierali bliscy.
- Przykro mi z powodu Twojego taty.- Szepnął, odnosząc się do historii o ukradzionej książce.- Musi cię bardzo kochać, skoro to dla ciebie zrobił. Czy wszystko u niego w porządku?- Pamiętał, jak podczas zwiedzania domu, natknęli się na "udawanego" ojca Neila. Miał nadzieję, że rodzina chłopaka była cała, zdrowa i bezpieczna.
- A pamiętasz, jak nazywała się ta druga rzeźba? Byłem we Francji przez kilka tygodni. Poznałem tam niesamowitą osobę - Amelię Deteste. Starsza pani, która była moją tłumaczką. Odwiedziliśmy chyba wszystkie miejsca związane ze sztuką, ale nie tylko. Zbierałem tam materiały żeby napisać książkę. - Szeptał i nie zanosiło się, żeby chciało mu się wstać. Nie miał pojęcia, czy byli już bezpieczni czy nie. Może krwiożercza winda znowu zacznie spadać, kiedy tylko się poruszą? Dodatkowo, cieszył się, że mogli sobie porozmawiać. Neil był bardzo ciekawą osobą i Isaac chciałby się dowiedzieć o nim czegoś więcej. Zrozumieć, skąd w nim ten stres i zrezygnowanie.- A myślałem o tej rzeźbie, bo interesuje się historią sztuki czarodziejów i mugoli. Lubię badać przenikanie się obu tych kultur. Jestem też historykiem magii i pisarzem. Dużo podróżowałem po Europie. Moja praca w Ministerstwie jest tylko po to, żebym mógł zbierać materiały do mojej trzeciej książki. Nie było mnie w Anglii jedenaście lat. Dobrze być w miejscu pełnym plotek. Tak właściwie, to pan Shafiq zaproponował mi to stanowisko. I w sumie to nie żałuję, że się zgodziłem. I nie mów do mnie na "pan", nie jestem jeszcze taki stary. Mów mi Isaac.- Wyszeptał.
Kiedy Neil wspomniał o swoim ojcu, Bagshot westchnął w duchu. Chłopak musiał mieć ciężkie życie, szkoda. Zawsze współczuł ludziom, którzy musieli mierzyć się z biedą. Sam widział i czuł emocje ludzi, którym z powodu wojny oraz głodu umierali bliscy.
- Przykro mi z powodu Twojego taty.- Szepnął, odnosząc się do historii o ukradzionej książce.- Musi cię bardzo kochać, skoro to dla ciebie zrobił. Czy wszystko u niego w porządku?- Pamiętał, jak podczas zwiedzania domu, natknęli się na "udawanego" ojca Neila. Miał nadzieję, że rodzina chłopaka była cała, zdrowa i bezpieczna.