• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[3.07.1972] Zniszczona suknia

[3.07.1972] Zniszczona suknia
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#15
15.05.2024, 11:24  ✶  
- Ciekawa nazwa - powiedział, odwracając wzrok. Białe drzewo... Mogli nazwać kawiarnię po prostu brzoza, bo chyba brzozy miały białą korę? Nie był pewny, bo mimo iż z nauk przyrodniczych był dobry, to jednak cały jego rozwój skupiał się na człowieku i jego mózgu. Gdyby ktoś go teraz wrzucił do lasu, bez możliwości teleportacji, to pewnie by nie przeżył nawet jednej nocy, nawet z magią. - W takim razie chodźmy.

W zasadzie nie miał żadnego szczególnego planu co do Marie - przynajmniej nie dzisiaj. Jego celem było zbliżenie się do kobiety, więc gdy tylko dotarli do Białego Drzewa, usiedli przy jednym z wolnych stolików i zamówił dla siebie herbatę. Dla niej kawę lub cokolwiek innego chciała - zapewnił przy okazji, że on płaci, jako ta osoba, która zaprasza. Mógł nie traktować Marie Abbott poważnie, ale przecież był dobrze wychowany, nie mógł pozwolić, by kobiecie chociaż przez myśl przeszło, że miałaby płacić. Rozmawiali w zasadzie o wszystkim i o niczym. Lestrange pytał mimochodem, jak idzie kobiecie w pracy. Nie wypytywał o to, co robi - pytał czy ma jej dużo, czy przełożeni są dla niej mili. Taki zwykły small talk, którego szczerze nienawidził, ale musiał to robić, jeżeli chciał zaskarbić sobie jej zaufanie. Bo to było kluczowe - im więcej spotkań i zwykłych rozmów, tym większa szansa na to, że Abbott sama zacznie dzielić się z nim szczegółami z pracy, o których niekoniecznie mogła mówić każdemu... Po wszystkim oczywiście odprowadził ją do domu, jak na dżentelmena przystało. Pozwolił sobie nawet na muśnięcie grzbietu jej dłoni ustami na pożegnanie, nie chcąc się zbyt spoufalać na tym etapie znajomości.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1989), Rodolphus Lestrange (2589)




Wiadomości w tym wątku
[3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 22.03.2024, 11:31
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 23.03.2024, 12:51
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 26.03.2024, 09:38
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 28.03.2024, 10:09
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 06.04.2024, 22:26
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 08.04.2024, 23:32
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 13.04.2024, 20:08
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 16.04.2024, 23:22
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 21.04.2024, 18:34
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 25.04.2024, 23:22
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 30.04.2024, 13:22
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 02.05.2024, 08:44
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 07.05.2024, 11:00
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 09.05.2024, 12:17
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 15.05.2024, 11:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa