15.05.2024, 17:12 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.08.2024, 19:28 przez Król Likaon.)
adnotacja moderatora
Rozliczono - Geraldine Yaxley - osiągnięcie Badacz Tajemnic
Frank, właściwie Francis Dubois - choć Perseus wątpił, czy to jego prawdziwe nazwisko, podobnie jak jego francuski akcent, który po latach spędzonych w Paryżu wydawał mu się udawany - pochylał się właśnie nad młodzieńcem zasiadającym w obitym pluszem fotelu w kącie pomieszczenia i szeptał mu coś na ucho, a naszyjnik ze sztucznych pereł zakołysał się nad jego obojczykami. Odwrócił wzrok od tej sceny i mimowolnie rozejrzał się po gościach przybytku; podobnych jemu mężczyznach, szukających remedium na swoją tęsknotę w ramionach przypadkowych kochanków. On również nie znalazł się tam przypadkowo, choć od pięciu lat unikał tego miejsca jak ognia. Za bardzo kojarzyły mu się z Crowem, z tamtą nocą w hotelowym pokoju i następującymi po niej intensywnych tygodniach.
Ale dziś było inaczej. Dziś desperacko potrzebował czyjegoś dotyku, ramion zaciskających się wokół jego rachitycznej sylwetki, silnej dłoni chwytającej go za włosy i dociskającej jego twarz do poduszki. Chciał poczuć cokolwiek; pragnął przez chwilę być dla kogoś całym światem i przestać zadręczać się tym, co przyniesie mu małżeństwo z Eunice Malfoy. Obiecywał jej szczerość podczas Beltane, a tu proszę - kręcił się w miejscach, o której przyszłej małżonce nie śmiałby nigdy wspomnieć. Nie wstydź się pan, panie Black, też jestem pedałem, przypomniały mu się słowa wypowiedziane do niego w tym miejscu przez dawnego kochanka i uśmiechnął się pod nosem, opierając się plecami o bar. Oprócz tego jestem kurwą, panie Crow, odpowiedział mu w myślach. Zaproszenia na ślub zostały wysłane, obrączki zamówione u jubilera, Rosierowie kończyli ostatnie poprawki przy jego garniturze i jej sukni, a on… On zamierzał zdradzić swoją narzeczoną. Nie obiecywałem ci wierności, usprawiedliwiał się przed samym sobą. Powiedziałem jej przecież, że sama nie musi dochowywać mi przysięgi. A jednak w pewnym sensie czuł, że robi coś złego; być może głęboko w podświadomości liczył, że Eunice dowie się o jego przewinieniach, zrobi awanturę i Fortinbras odwoła ślub. Lepsze to, niż związek, którego oboje nie chcieli.
Spojrzał na scenę naprzeciwko niego; niszowy jazzowy zespół, którego nazwy nawet nie zapamiętał, skończył właśnie koncert i został nagrodzony brawami publiczności siedzącej przy okrągłych stolikach. Potem na niską klubową scenę wszedł konferansjer i zapowiedział występ gwiazdy wieczoru - drag queen o pseudonimie Anoinette, co nic Perseusowi nie mówiło. Odwrócił głowę w stronę barmana i zamówił obrzydliwie słodkiego drinka, a gdy to robił, jego wzrok spoczął na nowym gościu, który znalazł się przy nim. A właściwie, gościni.
Te długie nogi, potargane jasne włosy i szelmowski uśmiech rozpoznałby wszędzie.
— Geraldine…? — wypowiedział jej imię zduszonym przez zaskoczenie głosem, jakby nie do końca wierzył, że miał przed sobą panną Yaxley — Co robisz w męskim klubie? Kto cię tu w ogóle wpuścił?
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory