17.05.2024, 09:32 ✶
Wszystkie dźwięki zdawały się docierać do Perseusa przytłumione, jakby był w zamkniętym pomieszczeniu, z dala od dusznego od dymu papierosowego klubu, i sceny, i zapachu stęchlizny Nokturnu maskowanego słodyczą kwiatów ustawionych w strategicznych miejscach. Spodziewał się, że po ciszy, jaka między nimi zapadła, Geradline go wyśmieje, zakpi z niego okrutnie i wyjdzie z tego niezły ambaras, kiedy rozpowie wszystkim wspólnym znajomym, gdzie spotkała Blacka (właściwie, na to podświadomie nawet liczył na to - odwołanie ślubu, by uchronić córkę Fortinbrasa przed wstydem małżeństwa z homoseksualnym mężczyzną), ale ona przyjęła tę informację ze stoickim niemalże spokojem, co, paradoksalnie, jeszcze bardziej zachwiało jego poczuciem bezpieczeństwa, bowiem nie wiedział, czego powinien się spodziewać.
— Dokładnie w takim sensie męski — pokiwał głową smutno i poklepał Geraldine po ramieniu pokrzepiająco, a zaraz potem błysnął zębami w szczerym uśmiechu — Noo, z tym może być ciężko, ale podobno dla łowców potworów nie ma rzeczy niemożliwych.
Bo przecież nie każdy z nich był homoseksualny. Byli też tacy jak Perseus, siedzący na płocie, którzy akurat tamtego wieczora zapragnęli znaleźć się w męskich ramionach. To środowisko było tak hermetyczne - przecież magiczny Londyn to nie mugolski Nowy Jork, że przez jeden klub potrafiło się przewinąć setki nowych twarzy każdego dnia - że z czasem mimowolnie dowiadywało się o ludziach więcej lub spotykało ich w innych okolicznościach.
— Zaraz po kursach uzdrowicielskich dostałem pracę w paryskim szpitalu — wciąż się uśmiechał, ale jakby niezręcznie, jakby uśmiech nie docierał do jego oczu; nie mógł przecież powiedzieć o chorobie, która kradła mu sprawność. W ten sposób musiałby najpierw przyznać przed samym sobą bezradność wobec genetycznego obciążenia — Och tak, było wspaniale. Wino, poezja i piękni ludzie.
I jeden człowiek, który tak namieszał w jego głowie oraz życiu, że przez jego list do Polluxa zmuszony był wrócić do Londynu i pojąć za żonę siostrę swej dawnej miłości. Co za nieszczęście!
Wywrócił oczami i był to jedyny raz, kiedy odniósł się do uwagi o niebyciu godną uwagi. On wcale tak nie sądził - po prostu miał wiele obaw co do tego związku i był pewien, że nie pasują do siebie pod żadnym względem.
— Eunice — imię narzeczonej wyrwało się szorstko z jego ust; choć miano to samo w sobie brzmiało dźwięcznie i lekko, Perseusowi wydawało się obce i zimne — Ona ma dopiero dwadzieścia jeden lat, Gerry — jęknął rozpaczliwie — Nie wiem jak mam z nią rozmawiać... No, ale dość już o mnie. Powiedz, jak tam łapanie potworów?
Odczekał, aż zamówi swojego drinka, a kiedy go otrzymała, uniósł kieliszek, by wznieść toast.
— Dokładnie w takim sensie męski — pokiwał głową smutno i poklepał Geraldine po ramieniu pokrzepiająco, a zaraz potem błysnął zębami w szczerym uśmiechu — Noo, z tym może być ciężko, ale podobno dla łowców potworów nie ma rzeczy niemożliwych.
Bo przecież nie każdy z nich był homoseksualny. Byli też tacy jak Perseus, siedzący na płocie, którzy akurat tamtego wieczora zapragnęli znaleźć się w męskich ramionach. To środowisko było tak hermetyczne - przecież magiczny Londyn to nie mugolski Nowy Jork, że przez jeden klub potrafiło się przewinąć setki nowych twarzy każdego dnia - że z czasem mimowolnie dowiadywało się o ludziach więcej lub spotykało ich w innych okolicznościach.
— Zaraz po kursach uzdrowicielskich dostałem pracę w paryskim szpitalu — wciąż się uśmiechał, ale jakby niezręcznie, jakby uśmiech nie docierał do jego oczu; nie mógł przecież powiedzieć o chorobie, która kradła mu sprawność. W ten sposób musiałby najpierw przyznać przed samym sobą bezradność wobec genetycznego obciążenia — Och tak, było wspaniale. Wino, poezja i piękni ludzie.
I jeden człowiek, który tak namieszał w jego głowie oraz życiu, że przez jego list do Polluxa zmuszony był wrócić do Londynu i pojąć za żonę siostrę swej dawnej miłości. Co za nieszczęście!
Wywrócił oczami i był to jedyny raz, kiedy odniósł się do uwagi o niebyciu godną uwagi. On wcale tak nie sądził - po prostu miał wiele obaw co do tego związku i był pewien, że nie pasują do siebie pod żadnym względem.
— Eunice — imię narzeczonej wyrwało się szorstko z jego ust; choć miano to samo w sobie brzmiało dźwięcznie i lekko, Perseusowi wydawało się obce i zimne — Ona ma dopiero dwadzieścia jeden lat, Gerry — jęknął rozpaczliwie — Nie wiem jak mam z nią rozmawiać... No, ale dość już o mnie. Powiedz, jak tam łapanie potworów?
Odczekał, aż zamówi swojego drinka, a kiedy go otrzymała, uniósł kieliszek, by wznieść toast.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory