• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Biały Wiwern [18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel

[18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#8
23.12.2022, 17:42  ✶  
Próbowałeś kiedyś liczyć owce zamykając je w czarnych pudełkach? Ścielisz łoże czarnym prześcieradłem, nakrywasz je czarną kołdrą i czarnym kocem. Do tego czarne poduszki na czarnej ścianie. Czarny dywan na podłodze i czarna szafka nocna. Widzisz zarysy i kontury, ale wszystko jest jedną, zgrabną czernią. Nie muszę chyba mówić, że Sauriel lubił czerń - nikt nie miał raczej wątpliwości co do tego, nie trzeba było nawet pytać. Gładkość myśli nie sprzyjała człowiekowi, ale nie była nieosiągalna. Dla mężczyzn potrafiła być wręcz zaskakująco normalna. Wyłączyć się. Ponieważ kiedy zapalisz światło w tej sypialni to widzisz już wszystko. Przestaje być tylko konturami, bo odkrywasz, że nawet czerń posiada swoje odcienie. Jedna jest jaśniejsza, druga wypłowiała, trzecia tak intensywna, że niepokoi swoją głębią. Czwarta będzie wchodziła swoją kolorystyką na granat. Pochowanie owiec do pudełeczek jest możliwe. Wyciszenie się jest osiągalne. Nie przyjdzie tutaj powiedzenie: wystarczy chcieć. Jasne, od tego trzeba zacząć, bo bez woli nie był napędzony żaden ruch w ludzkich decyzjach. To wymagało uspokojenia się. Przekonania do tego, że można, że tak się da, że nawet jeśli jesteśmy stworzeni do tego, by pracować umysłem, bo ten nie musi trwać w ciągłym nakręceniu, jak pozytywka, której nigdy nie trzeba uruchamiać. Sama działa. Jej jedynym wytchnieniem było wyczerpanie baterii, jak dla mózgu - sen.
Wkładanie owieczek do pudełek musiało być jednak autodestrukcyjne. Bo jeśli wsadzisz swoje myśli do tej pustki, zaufasz nicości, to czy zostanie ci cokolwiek poza takim Nokturnem? Ludzkie piękno opierało się na tym, że myśli były jak płatki śniegu - każda wyjątkowa i nie lubiły powtarzać się dwa razy. Każda była wywołana inną emocją. Innymi przeżyciami. I w końcu - innymi spotkaniami w innych miejscach.
Spoglądał ponuro na Fergusa i na jego skrajne reakcje, gdy emocje tańczyły wraz z uderzeniami jego serca. Czuł się tak, jakby jego własne nawet biło. Mogło uderzać - znów - jak każde inne. Lecz nie mogło. Patrzył na tę kpinę, zastanawiając się, czy Fergus naprawdę próbuje sprowokować go do tego, żeby dał mu w zęby. By przydzwonił mu tak, żeby krew odpłynęła mu z głowy. Czy gdzieś zagubił się pomiędzy swoimi poszukiwaniami na przygodę a poszukiwaniami godnego życia. Takiego, jakie chciałby przeżyć, a nie takie, jakie przypisywał mu ojciec. Sprzeczne serce podążało odrębnymi drogami - połowa szła za potrzebą spełnienia rodzinnych marzeń, druga połowa wędrowała tam, gdzie ograniczenia były tylko koszmarem.
- Jesteś człowiekiem, który codziennie do porzygu skrobie drewniane różdżki. - Może coś się zmieniło w życiu Fergusa, ale nie sądził. Fergus potrzebował zawsze kogoś, kto go wyciągnie. Pociągnie. Potrzebował kogoś przebojowego, kto... wrzuci go do jeziora, albo zabierze na drugą stronę płotu, do sadu sąsiada, żeby wykraść mu jabłka jesienią i potem uciekać przed spuszczonym ze smyczy psem. Innymi słowy: potrzebował pomocy. Kogoś, kto złapie jego dłoń i przyciągnie do siebie. Lubił tę jego cechę. Odbił się plecami od ściany i pochylił w kierunku Fergusa. - Hipokryta. - Na szyi Fergusa też brzęczał ładny łańcuch, tylko zupełnie innego rodzaju. Życie za łatwo skuwało. Zbyt łatwo przychodziło odcinanie skrzydeł i zabieranie dzieciakom wiary w to, że mają przed sobą nieskończoność. Że mogą wszystko.
Ani nad życiem, ani nad tym spotkaniem nie było kontroli. A skoro Fergus nie kontrolował nawet swoich myśli to... czy w ogóle kontrolował cokolwiek?
Sauriel odetchnął i wyprostował się, przymykając na moment oczy. Przeciągnął palcami po włosach, zagarniając nieposłuszne kosmyki do tyłu - rzecz jasna na próżno. Zaraz pojedynczymi pasmami opadły z powrotem na jego czoło. Nie, to nie było mądre, w zasadzie całkiem głupie. Skoro Fergus raz przeszedł na tą stratą, teraz nie powinno być trudno odejść. Zamiast tego on chciał wyjaśnień. Należały mu się, tak jak tobie należał się porządny prawy sierpowy. Świat miał w sobie bardzo mało sprawiedliwości. I kiedy uchyliłeś powieki, a ten niesprawiedliwy świat przestał być czarny z kolorowymi przebarwieniami, które zawsze krążą pod zamkniętymi powiekami, Fergus ciągle tu stał - skupiony, zdenerwowany i... czy wstrząśnięty byłoby dobrym określeniem? Stał się wykrzyknieniem połączonym ze znakiem zapytania. Twój problem polegał na tym, że tak jak kiedyś miałeś do niego słabość - tak nie zmieniło się to teraz. W idealnym scenariuszu nigdy się nie rozstaliście. Nadal wymykaliście się na koncerty i w poszukiwaniach kolejnych winyli. Nadal w słoneczne popołudnie piliście tanie piwo pod jesionem. W tym idealnym scenariuszu brałeś go pod ramię i prowadziłeś do knajpy na kolejne gadki o wszystkim i o niczym. Widziałeś to przed swoimi oczami. Ten idealny świat.
Bez słowa ruszył do drzwi i otworzył je jednym pociągnięciem.
Chaos w środku był zawsze taki sam, ale w tym chaosie drzemało jakieś bezpieczeństwo. Jeśli tylko potrafiłeś je sobie wywalczyć i przepchnąć się z klasą między wszystkimi tutejszymi chuliganami. Obejrzał się tylko przez ramię, czy Fergus idzie, ale nie spodziewał się niczego innego jak - tak. Jest. Był. Całkowicie pochłonięty chaosem, który zawładnął jego sercem, ciałem i duszą. Zamiast pełnego kolorów wieczora, dostał zimny niebieski. Blue, jak to anglicy lubili określać ludzi... po prostu smutnych. Czarnowłosy bez żadnych przeprosin czy zapowiadania się odepchnął jakiegoś mężczyznę, który zatoczył się na jego drogę, posyłając go na stolik, od którego chyba wstał. Gładko przesunął się z drogi jakiejś kobiecie, która ciągnęła przez parkiet swoją koleżaneczkę. Machnął ręką do kelnerki, wyhaczając ją spojrzeniem w tłumie. Skierował się do jednego, konkretnego stolika - zajętego przez jakichś trzech podpitych jegomości.
- Zajęliście moje miejsce. - Oświadczył im bezpardonowo. I kiedy miała się zacząć jakaś pyskówka, kpiny, żarciki, jeden z nich całkiem przytomnie poklepał drugiego w ramię, mówiąc, żeby odpuścił, że pójdą do baru. Magic. Zebrali się, a kiedy to zrobili, Sauriel nogą przesunął sobie krzesełko pod ścianę, żeby oprzeć się o tą ścianę plecami i wyciągnąć nogi przed siebie, mając tu widok na całą knajpę.
- Takie miejsca cię kręcą? Rynsztok ludzki, mordobicie i smród rzygów i szczyn? - Wyciągnął papierośnicę i odpalił kolejnego fajka, przesuwając ją po blacie w kierunku Fergusa. Zawsze uważał, że Fergus w tym spierdolonym, życiowym padołku zasługiwał na coś więcej. A na pewno uważał, że nie powinno go tutaj być. Tak, martwił się. Żeby wiedział, że się martwił. - Jesteś na to za dobry, Fergus. Zawsze byłeś na to za dobry.


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fergus Ollivander (7060), Sauriel Rookwood (9520)




Wiadomości w tym wątku
[18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 20.12.2022, 16:24
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2022, 16:55
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 20.12.2022, 20:35
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2022, 21:02
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 22.12.2022, 19:18
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 19:49
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 23.12.2022, 16:42
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 23.12.2022, 17:42
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 26.12.2022, 13:15
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 26.12.2022, 18:24
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 27.12.2022, 19:35
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 27.12.2022, 20:34
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 28.12.2022, 17:59
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 28.12.2022, 18:41
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 29.12.2022, 19:50
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2022, 00:30
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 01.01.2023, 23:20
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2023, 15:01
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 02.01.2023, 20:35
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 04.01.2023, 01:11
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 04.01.2023, 18:03
RE: [18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 05.01.2023, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa