18.05.2024, 23:26 ✶
– Och, w jak najlepszym. Tak... tak przynajmniej mi się wydaje. – odpowiedział na powitanie, nie rozglądając się za bardzo po mieszkaniu, ponieważ robił to już poprzednim razem, gdy przeskoczył po Isaaca ledwie kilka dni temu w ramach pomocy przy oględzinach pewnego mocno podniszczonego domostwa. Teraz jednak sprawa była zgoła odmienna, z jednej strony wcale nie wymagająca takich znaczących środków, jak rozmowa z własnym stażystą, z drugiej zaś... Cóż, Shafiq znał swoje obejście, znał ludzi do których miał dostęp i wydało mu się, że nawet jeśli Isaac nie jest w stanie udzielić mu pomocy, to chociaż wypełni czas swoimi opowiastkami, albo nawet utyskiwaniami na to, że Anthony za mało mówi. Te ostatnie należały niewątpliwie do jego ulubionych.
– Poproszę wodę. – Niecodzienny trunek, ale mimo najszczerszych chęci nie był w stanie zachować trzeźwości umysłu, więc dodawanie sobie zamglenia alkoholem w żaden sposób nie mogło przysporzyć mu korzyści, poza ewentualnie szybszym upływem czasu, ale gdyby zależało mu akurat na tym, to zwyczajnie by nie przychodził. Z ogólnego rozkojarzenia wybiły go dopiero słowa o zasadach. Skupił wtedy stalowe oczy na Isaacu, a mięśnie twarzy przyjęły zaskoczony uśmiech okraszony wysoko uniesionymi brwiami.
– Ależ oczywiście, że tak. Jak mniemam, zaraz mi je wszystkie wypunktujesz Isaacu? – zapytał, próbując zachować powagę.
– Poproszę wodę. – Niecodzienny trunek, ale mimo najszczerszych chęci nie był w stanie zachować trzeźwości umysłu, więc dodawanie sobie zamglenia alkoholem w żaden sposób nie mogło przysporzyć mu korzyści, poza ewentualnie szybszym upływem czasu, ale gdyby zależało mu akurat na tym, to zwyczajnie by nie przychodził. Z ogólnego rozkojarzenia wybiły go dopiero słowa o zasadach. Skupił wtedy stalowe oczy na Isaacu, a mięśnie twarzy przyjęły zaskoczony uśmiech okraszony wysoko uniesionymi brwiami.
– Ależ oczywiście, że tak. Jak mniemam, zaraz mi je wszystkie wypunktujesz Isaacu? – zapytał, próbując zachować powagę.