O ile na własną pamięć nie zdarzało mu się narzekać, tak notatki w dalszym ciągu pozwalały mu zachować we wszystkim znacznie większy porządek. Kontrolę. Czuł się zdecydowanie bardziej komfortowo, kiedy w trakcie rozmów z klientami, mógł zapisać najważniejsze informacje. Odpowiednio wszystko sobie uporządkować. Dlatego też był zadowolony, że Nikolai nie zamierzał robić w tym przypadku problemów. Niestety, nie każdy klient okazywał się na tyle mało problematyczny.
Kiedy chłopak przeszedł do przedstawienia sprawy, przy jego imieniu oraz nazwisku zapisał informacje o tym, że produkt miał pomóc z postępującą bezsennością. A także, że przez ostatnie miesiące znacznie mniejszą skutecznością na tym polu wykazywał się popularny eliksir słodkiego snu. To była naprawdę istotna informacja. Podobnie jak kolejna, dotycząca braku alergii. Albo alergii stwierdzonych. Bo choć Mulciber medykiem nie był, wiedział że człowiek mógł się w każdym momencie dać na tym polu solidnie zaskoczyć.
- Większość ludzi jest dużo bardziej przyzwyczajona do świec niż kadzideł. - skomentował jego preferencje, odrywając spojrzenie od notesu. Przenosząc na chłopaka, któremu mógł teraz nakreślić stojące przed nim możliwości. - Osobiście zachęcałbym do przetestowania obydwu produktów, być może po zaznajomieniu się z każdym z nich, przyjdzie panu zmienić zdanie, Nikolai. - zasugerował. Bo jego doświadczenie wskazywało na to, że w wielu przypadkach tak to właśnie się kończyło. Zwłaszcza wśród ludzi, którzy wcześniej z kadzideł nie mieli okazji skorzystać. Z tym tworem się faktycznie zapoznać. - Natomiast jeśli mowa o możliwościach, to z racji na wcześniejsze doświadczenia z eliksirem słodkiego snu, zapewne powinniśmy wykluczyć opcje bazujące na lawendzie oraz walerianie. Podejrzewam, że organizm mógł już przyzwyczaić się do ich wpływu, choć inny sposób dostarczenia może oczywiście wpłynąć na skuteczność. Przynajmniej przez pewien czas ją zwiększyć... - westchnął, zapisując kilka kolejnych informacji w notesie. Tym razem dotyczących wykluczenia wspomnianej waleriany i lawendy z grona wiodących składników. To ograniczało ich w zakresie dostępnych opcji. Zarazem jednak było problemem całkiem popularnym, wiążącym się z popularnością tego konkretnego eliksiru. Jego niewłaściwym stosowaniem przez pacjentów. Brakiem odpowiedniego instruktażu ze strony aptekarzy oraz medyków. Zastanawiając się, co konkretnie powinien zaproponować na początek, sięgnął tym razem po katalog. Przerzucił kilka stron, poszukując odpowiedniego rodzaju produktów. - Alternatywą dla waleriany, mogą być męczennica oraz rumianek. Ten drugi, zakładam jednak że nie będzie szczególnie pomocny w pańskim przypadku. Wykorzystywany mógłby być jednak pomocniczo. Jako produkt mający zwiększyć działanie tego pierwotnego. Dla pewności, że nie dojdzie tutaj do przedawkowania. - miał nadzieje, że wszystko o czym mówił było dla chłopaka zrozumiałe; że za tym nadążał. Kilka razy kontrolnie spojrzał w jego kierunku, upewniając się, że Nikolai nie wyglądał na nazbyt przestraszonego, skołowanego, zagubionego. Nie chciał zaczynać wszystkiego od początku. - Proponowałbym więc świece opartą na męczennicy, której właściwości powinny okazać się w pańskim przypadku wystarczające. Gdyby jednak ta świeca nie pomogła w wystarczającym stopniu, w ramach wsparcia posłużyć można się w następnej kolejności produktem opartym na walerianie i rumianku. Sama jedna, waleriana powinna być w stanie odpowiednio zadziałać, o ile faktycznie wcześniej zastosuje pan męczennice.