• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia

[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#13
22.05.2024, 22:09  ✶  
Ślizgoni, wbrew obiegowej o sobie opinii, również byli ambitni. To właśnie ambicja kazała im przeć do przodu, nierzadko bez oglądania się za siebie, nierzadko przy sięgnięciu po środki, które... Cóż, zostałyby uznane jako niegodne. Ale to się wkrótce miało zmienić, bo przecież świat zmierzał ku lepszemu. A oni, w tej chwili we trójkę, wraz z Robertem, mieli sprawić, że nic po drodze nie zboczy z obranej i wytyczonej przez Mistrza drogi. Właśnie w ten sposób widział to Rodolphus. Być może osoby, podążające ścieżką Roweny Ravenclaw, nie doceniłyby sposobów, których używali ci związani z Salazarem Slytherinem, ale przecież liczył się cel. To, co do niego prowadziło, było ułudą, zaledwie maleńkimi pajęczynkami, które trzeba było pod koniec wymieść z kątów i spalić razem z resztą.

Podejrzliwość... Gdy Cynthia powiedziała, że propozycja jest aż nazbyt dobra, na twarzy Lestrange'a pojawił się uśmiech. Rzadko kiedy sobie na niego pozwalał, ale prawda była taka, że ją testował. I najprawdopodobniej test zdała śpiewająco, bo przecież kusił i mamił, jak biblijny wąż Ewę, by zerwała grzeszne jabłko. Cynthia wydawała się bystrą osobą, skoro zakomunikowała, że to wszystko brzmi jak bajka. Być może właśnie dlatego się uśmiechnął, pozwalając sobie na te dwie sekundy rozluźnienia.
- Oczywiście. Dla dobra sprawy oraz pani reputacji mogę obiecać, że dołożę wszelkich starań, by to, co ma pozostać ukryte, nigdy nie ujrzało światła dziennego - powiedział po chwili, ostrożnie dobierając słowa. Ściśle tajne badania musiały się wiązać z ryzykiem, lecz poniekąd Cynthia nie musiała wiedzieć absolutnie wszystkiego. Wystarczyło tylko, żeby dostarczyła im wyników, które oni dopasują tak, jak chcieli. W imię nauki, oczywiście, nie zakłamanej ministerskiej propagandy, którą uskuteczniano. Im mniej Flint wiedziała, tym wszyscy byli bardziej bezpieczni. - Nie, nie musisz nic zabierać. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie, Cynthio.
Zakończył, wypowiadając jej imię niemal z pieszczotą. Przejście na ty, pytanie o to, czy powinna coś zabrać - to były dla niego wystarczające słowa, by uznać, że kobieta się zgodziła. Nie będzie mogła się wycofać, jeśli już dowie się, o co chodzi. Ale wierzył również, że nie będzie chciała tego zrobić - głównie dlatego, że przecież nic co tu powiedział, nie było kłamstwem. Obiecywał wiele, co wiązało się z ryzykiem, ale obiecał ją chronić, prawda? Jeżeli się uda, to wszyscy będą pławić się w blasku sławy, ale przede wszystkim będą mieli dostęp w przyszłości do wiedzy, która obecnie była zakazana. I o to również mu chodziło: by sięgać po to, co było ukryte, stopniowo i ostrożnie odkrywać wszystko kawałek po kawałku.
- Prześlę sowę. Odprowadzę cię do biura - powiedział, lekko odsuwając od siebie filiżankę. Nie planował kończyć herbaty, ale jeżeli Cynthia chciała - dał jej wolną rękę. Gdy się zebrali, wrócili do Ministerstwa. Na swoich piętrach się rozstali, niemalże w milczeniu, by uniknąć idiotycznych pytań, które żadnemu z nich nie były na rękę. I - można tak powiedzieć - wrócili do swoich spraw, oczekując na wieczór 1 lipca.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (4064), Rodolphus Lestrange (3628)




Wiadomości w tym wątku
[28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 27.02.2024, 21:53
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.02.2024, 22:10
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 29.02.2024, 13:01
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 01.03.2024, 17:09
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 01.03.2024, 22:31
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 04.03.2024, 21:57
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 10:37
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.03.2024, 23:18
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 24.03.2024, 17:34
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 10.04.2024, 20:36
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.04.2024, 11:04
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Cynthia Flint - 21.05.2024, 20:46
RE: [28.06.1972, przedpołudnie] Trupy w szafie | Rodolphus, Cynthia - przez Rodolphus Lestrange - 22.05.2024, 22:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa