• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Biały Wiwern [18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel

[18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#10
26.12.2022, 18:24  ✶  
Złote runo, złote runo... złotee drzewo. Czy to nie zabawne, że właśnie od Ollivandera dowiadujesz się, że ludzie nie chcą czerni - szukają złota wszędzie tam, gdzie zajrzeli? Zabawne, bo przecież nie chcieliśmy już dłużej wylewać łez w poduszkę. Chcieliśmy odrobinę słońca, czegoś pozytywnego. Zamiast płakać - wolimy się śmiać. Tragedia Fergusa polegała na tym, że nie potrafił ani się śmiać, ani płakać... z własnej tragedii. Pokręcone? Ano. Troszeczkę. Tylko odrobinkę jak na to, że przecież Fergus nie miał wcale fikuśnego żywota. Toczyło się ono może z lekkimi zawirowaniami w Hogwarcie, kiedy człowiek wierzył w niemożliwe, a potem jakoś werwa opadła, znajomości się zaczęły rozłazić... jedna z nich ucięta została całkowicie. Siedział tu teraz, w tym obleśnym barze, z widokiem na wszystkich równie obleśnych klientów i wiedział, że człowiek nie powinien szukać czerni. Dlatego przyszedł szukać Czarnego Kota. No czy to nie było jego tragedią? I znów - nie śmiał się ani nie płakał. Po prostu był zły. Po złości nastała próba pogodzenia się z rzeczywistością i zrozumienia jej. Do akceptacji nie zostało nam tak wiele kroków po pierwszym wyparciu. Tutaj jabłka niezgody nawet nie trzeba było turlać, tu nie było zgody żadnej! Czy to nie dlatego Wiwern cieszył się taką niesławą? Ooch, dobra, dobra... to nie tylko dlatego. Tym nie mniej był to jeden z licznych powodów. Ze złotego drewna rodzącego złote jabłka na pewno powstałaby lepsza różdżka. Może najlepsza. Taka, która przynosiłaby spełnienie marzeń i pozwalałaby rozwijać skrzydła. Tymczasem co tutaj mamy..? Ach tak, no przecież. Czarne bez. Mahoń. Tu nie było żadnego złota, drogi Przyjacielu. Mamy tylko czarne różdżki i żadnej nadziei na poprawę.
- Nie. - Odparł wprost, skoro już pytał. Natomiast... - I co? Byłeś gotowy na tę odpowiedź? Że to oczywiste, że rodzina cię butem wepchnie w to, czego nie chcesz? - Zadowolony był z tego, co usłyszał? To było znajome, co? Nawet jeśli minęło kilka lat, przez które wiele się podziało, jeśli ich życia pognały w te niechciane kierunki, to nadal byli tymi samymi ludźmi. Nikt ich nie podmienił. I nie ważne, jak bardzo Sauriel chciałby unikać tego tematu, to dobrze było słyszeć głos Fergusa. Nawet jeśli ta konwersacja chwilowo była bardzo daleką od tych przyjemnych, śmieszkowych i lekkich. - Jak pytasz to mam nadzieję, że jesteś gotowy na odpowiedź. - Jedno to pytać, drugim być na tę odpowiedź gotowym. A Fergus, zdaniem Sauriela, nie zawsze był. Pytał i... cóż, chyba był przyzwyczajony do swojego środowiska, że ludzie jednak zachowywali się grzecznie, że niektóre rzeczy woleli przygładzić z włosem czy przemilczeć. Oj nie, to nie tutaj. Nawet jeśli to wszystko ich podzieliło, a czarnowłosy sam zdecydował się odciąć od Fergusa nie pytając go o zdanie... nie zmieniło się to, że był jego najbliższych przyjacielem. Kimś, za kim poszedłby w ogień. Że zaś w ogień nie chciał iść - nie chciał też mieć Fergusa przy sobie. Choć nie, przecież to było źle ujęte... on nie chciał widzieć, jak Fergus w ogień idzie. - Aaa... szkoda gadać. - A jednak usiedli i gadać zamierzali. O tym, o innych rzeczach. Podzielić się latami, które ich podzieliły, w kilka godzin. Nie był na to odpowiednio wstawiony. Nawet nie wiedział, czy naprawdę chciał o tym gadać. Z Fergusem. Ze swoją narzeczoną. Z kimkolwiek. Utknęło w nim przekonanie, że przecież gadanie... niczego nie zmieni. I jakoś nie sprawiało, że czuł się lepiej.
- Gadasz tak tylko dlatego, że nie ma miejsca, do którego pasujesz. - Nie do końca chciał patrzeć na Fergusa. Czuł, że może być to jego pułapka - wyłapywanie jego spojrzeń. Że może zostać więźniem jego oczu. I będzie już tylko miękł. Wystarczyło zresztą słuchanie jego głosu. Już miękł. Zaczynała się z niego robić modelina i jego mózg nastrajał się automatycznie, wchodząc na nieodpowiednie tory: że przecież Fergusowi przydałoby się pomóc, a ciekawe co robił, a czy może jego rodzince trzeba wtłuc siłą do głowy pewne prawdy, skoro nie dało się przyjaźnie, a może potrząsnąć Fergusem, żeby rodzinie dupy nie dawał, spiął ją i w końcu wziął się za siebie... było tego sporo. Wszystko wracało falami - wcale nie wolnymi. - Co, nie mam racji? - Fergus zawsze mówił, że był zadowolony ze swojego przenikania. Według Sauriela - oszukiwał samego siebie. Ale też Sauriel nie miał się za nieomylnego... No i, hehe, czy widzicie ten paradoks? Sauriel myślał z takim niezadowoleniem o tym, że Fergus był w swoim życiu nieszczęśliwy, że dokładnie jak jego rodzina - uważał, że wie lepiej od niego samego, co jest dla niego dobre. Różnica polegała tylko na tym, że Sauriel był świadom tego paradoksu i ostatnim, czego chciał, to przymuszać go do czegokolwiek. No, ale co? Niewolnik brązowych oczu. Denerwowało go to w opór. I jednocześnie lubił to uczucie. Bo Fergus nie trzymał żadnej smyczy. Jestem dla ciebie tylko kotem, podobnym do stu tysięcy innych kotów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. I tak zawsze chciał wracać do chłopca o brązowych oczach, który go oswoił.
Przegrał. Kiedy Fergus tak oparł bródkę na paluszkach, Sauriel obrócił się w jego kierunku.
Był jeszcze bardziej urodziwy niż tych kilka lat temu.
- Nie, Fergus. Nie chciałem cię widzieć, jak przez przypadek mogę cię wciągnąć ze sobą na dno. - Bo była bardzo duża różnica w tym, czy nie chciał się z nim spotykać i gadać, spędzać czas na narzekaniu czy na milczeniu, by obserwować milknący we śnie Londyn z dachu jakiegoś domu. Nie chciał widzieć, jak przez przypadek mógłby Fergusa z tego dachu zepchnąć. - Bo widzisz, ja już nawet nie jestem żywy. - Mówił to tak spokojnie, pomiędzy papierosowym dymem, który snuł się między nimi jak opowieść, która nie mogła znaleźć swojego końca. W mętnym tańcu, który nie miał swojego rozwiązania. Zanikał. - Zostałem chodzącym na dwóch nogach komarem.
W czarnych oczach nie było regresu, niechęci, żalu. Zblazowana twarz, z której już nawet zeszły nerwy po tym niespodziewanym spotkaniu. Świat wyglądał jak zamknięty do ich dwójki. Tylko on, ten papieros i brązowe oczy Fergusa. Czasem jego ręce, kiedy jak zawsze żywo nimi wymachiwał, jakby dzięki temu ludzie mieli szansę zwrócić na niego większą uwagę. Sauriel zawsze uważał, że to takie gesty, którymi wołał o pomoc. Nikt nie słyszał.


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fergus Ollivander (7060), Sauriel Rookwood (9520)




Wiadomości w tym wątku
[18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 20.12.2022, 16:24
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2022, 16:55
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 20.12.2022, 20:35
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2022, 21:02
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 22.12.2022, 19:18
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2022, 19:49
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 23.12.2022, 16:42
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 23.12.2022, 17:42
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 26.12.2022, 13:15
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 26.12.2022, 18:24
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 27.12.2022, 19:35
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 27.12.2022, 20:34
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 28.12.2022, 17:59
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 28.12.2022, 18:41
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 29.12.2022, 19:50
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2022, 00:30
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 01.01.2023, 23:20
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2023, 15:01
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 02.01.2023, 20:35
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 04.01.2023, 01:11
RE: [kwiecień 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Fergus Ollivander - 04.01.2023, 18:03
RE: [18 kwietnia 1972] Nie żyjesz za to, że nie jesteś martwy | Fergus & Sauriel - przez Sauriel Rookwood - 05.01.2023, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa