• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[26 czerwca 1972] Robert & Laurent

[26 czerwca 1972] Robert & Laurent
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#7
25.05.2024, 16:20  ✶  

Prawda była taka, że bronią mogło się okazać praktycznie wszystko czym dana jednostka dysponowała. Potrzeba było tylko odrobiny sprytu. Odpowiedniego podejścia do sprawy. Odwagi i chęci do działania. Odrobina ryzyka potrafiła się czasem zwrócić. O ile bowiem zbyt duże jego ilości bywały zgubne, tak jeśli znaleźć w tym wszystkim właściwy umiar... można było przekroczyć własne oczekiwania. Sięgnąć po to, co do tej pory zdawało się znajdywać poza zasięgiem naszych rąk.

Nie na tym zagadnieniu jednak skupiony był Robert Mulciber. Zupełnie inne myśli krążyły po jego głowie. Zajęty wcześniej sprawami związanymi z rodzinnym biznesem, nie do końca zdołał się jeszcze od tego oderwać. Starał się jednak przestawić. Poświęcić możliwie najwięcej uwagi klientowi, który nawet jeśli nie odwiedzał Olibanum regularnie, zaliczał się do grona tych, których mężczyzna sobie cenił nieco bardziej. Gdyby było inaczej, nie zajmowałby się nim osobiści. Nie traciłby na to swojego cennego przecież czasu.

- Radzimy sobie, powiedzmy przyzwoicie. - przytaknął, tym samym kończąc temat.

Nie była to do końca prawda. Miesięczna nieobecność zdołała się bowiem dość boleśnie odbić na interesie. Wiele spraw należało wyprostować. Pomocna była w tym wszystkim jednak obecność brata. Dzięki temu nie musiał zajmować się tym wszystkim sam jeden. Miał na wyciągnięcie ręki zaufanego człowieka, z którym mógł podzielić się wszystkimi zadaniami. Zadaniami naprawdę licznymi, a do tego również - wymagającymi.

Wiedział zarazem, że ten stan rzeczy nie będzie trwał w nieskończoność; że ta pomoc była tymczasowa. Miała trwać do czasu, aż pewne sprawy zostaną wyjaśnione, uporządkowane. Dla Richarda praca przy świecach i kadzidłach nigdy nie była szczytem marzeń. Nie była czymś, z czym chciałby związać swoją przyszłość. Czasami nawet wywoływało to u Roberta prawdziwą irytacje. Bo podczas gdy on tutaj utknął, bliźniak mógł prowadzić życie dokładnie takie, jakiego dla siebie chciał. Może i nie było ono idealne, ale wydawało się lepsze. Znacznie wygodniejsze.

Nawet jeśli sporo go to kosztowało, to zrealizował swoje młodzieńcze marzenia.

- Pamiętasz na czym opierał się skład kadzideł zakupionych poprzednim razem? - zapytał, zanim zdecydował się podejść do znajdującej się kawałek dalej komody. Gdyby udzielenie odpowiedzi na to pytanie miało stanowić problem, to rozwiązaniem były prowadzone przez Roberta zapiski. Przy każdym realizowanym zamówieniu, rzecz jasna mowa tutaj o tych, które przygotowywał osobiście, odnotowywał najważniejsze informacje. Pozwalało mu to w późniejszym czasie do wszystkiego powrócić. Na razie jednak z tym się nie śpieszył. Być może nie będzie bowiem takiej potrzeby. - Ze swojej strony mogę polecić dodatkowo produkty, które oparte zostały na walerianie, melisie, chmielu, męczennicy bądź lawendzie. To najpopularniejsze dostępne opcje.

Najpopularniejsze niekoniecznie oznaczało najlepsze. Warto jednak było od czegoś zacząć. Sprawdzić, które rozwiązania przynosiły najlepsze efekty. Znalezienie odpowiedniego specyfiku nie zawsze było możliwe już przy pierwszym podejściu. Zdarzało się czasem, że była to metoda prób i błędów. Wymagająca kolejnych podejść. Przeprowadzania testów. Dopiero po wykluczeniu najprostszych, najbardziej oczywistych opcji, należało sięgnąć po te mniej znane. Mniej popularne. Czasami też bardziej specyficzne.

Nie zamierzał namawiać Laurenta do tego, aby omówić tu i teraz szerzej problem, który wiązał się z limbo. Zarazem jednak odczuł w związku z tym pewien zawód. Lekki zawód. Było to bowiem zagadnienie naprawdę ciekawe, któremu chętnie poświęciłby nieco więcej swojej uwagi. Zwłaszcza, kiedy wiele mówiono o tym w kraju. Zainteresowanie tematem znacząco wzrosło po tym, co wydarzyło się podczas Beltane. Kiwnął więc tylko głową. No cóż. Prewett wie gdzie należało go szukać, gdyby jednak przyszło do tego wrócić. Był tutaj dostępny. Można było też o spotkanie poprosić listownie.

- A więc selkie... - powtórzył, tym razem z wyraźnie widocznym w oczach zainteresowaniem przyglądając się blondynowi. Nie miał o tym zielonego pojęcia. Nigdy dotąd nie było okazji, żeby to wypłynęło. - Wiesz może jakie środki do tej pory działały w... dany sposób? Które pomagały, szkodziły, wydawały się neutralne? - najchętniej by mu teraz zalecił po prostu prowadzenie dziennika. Testowanie różnych opcji. Zapisywanie informacji dzień po dniu. Regularne konsultacje. Podejście typowe dla badacza. Naukowca, którym był dawniej. Być może mogące udzielić odpowiedzi, ale jednocześnie... nie dające pewności co do stanu, w jakim Laurent by się znalazł gdyby dany środek okazał się zadziałać w sposób niekoniecznie właściwy. Oczekiwany?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (2881), Robert Mulciber (2778)




Wiadomości w tym wątku
[26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Robert Mulciber - 14.05.2024, 19:18
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.05.2024, 19:48
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Robert Mulciber - 19.05.2024, 12:07
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.05.2024, 13:41
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Robert Mulciber - 21.05.2024, 14:51
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Laurent Prewett - 22.05.2024, 17:29
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Robert Mulciber - 25.05.2024, 16:20
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Laurent Prewett - 27.05.2024, 10:55
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Robert Mulciber - 30.05.2024, 17:05
RE: [26 czerwca 1972] Robert & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.05.2024, 17:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa