27.05.2024, 02:37 ✶
Isaac przemilczał, że Owen Bagshot prawdopodobnie go nienawidził. Kiedy spotkali się nad jeziorem Windermere kilka dni temu, kuzyn zachowywał się wobec niego w bardzo nieprzyjazny sposób. Bagshot czuł jednak, że coś było nie tak. I jemu w tamtym momencie do głowy przychodziły dziwne myśli, jakoby Owen był zdrajcą i chciał na niego donieść. Dopiero w domu wrócił mu rozsądek oraz rozum do głowy. Wtedy właśnie nabrał pewności, że nad jeziorem wydarzyło się coś bardzo dziwnego. Kiedy ochłonął, chciał napisać list do Owena, żeby spotkali się w jakimś neutralnym miejscu i wyjaśnili sobie wszystkie niesnaski. Mężczyzna jednak zaginął, a jego młodszy kuzyn zdecydował zrobić wszystko co w jego mocy, żeby go odnaleźć.
- Czyli myślisz, że ktoś co roku odprawia tutaj jakiś rytuał, ale tym razem coś nie wyszło? Może Owen to odkrył i zapobiegł złożeniu kolejnej ofiary? Cholera... zbyt dużo niewiadomych.- Mruknął, przeciskając się za Basilem. W dłoni trzymał różdżkę, żeby być w gotowości. Nie skarcił kuzyna za to, że próbował włamać się do grobowca. Isaac jeszcze kilka lat temu łamał prawo i robił o wiele gorsze rzeczy. Wszystko to w imię nauki, oczywiście!
- Znaleźliście jeszcze jakieś ślady po Owenie? A jeśli chodzi o czaszkę, to Perek mówił, że widział w swojej wizji aurora, który wygrzebał ją z ziemi. Mówił coś o Ziemniaczku, to znaczy o Brennie. Ale widziałem ją przed chwilą całą i zdrową.- Mówił, marszcząc lekko w zmartwieniu brwi, kiedy wspomniał o dziewczynie.- Sebastian jest pewien, ze wspomnianym aurorem jest Patrick Steward. Mówił też, cholera jak tu ciasno... że kilka miesięcy wcześniej przynieśli mu podobna czaszkę do badania. Czarna magia, trupy, anomalie na bagnach oraz jakiś zjeb który zamknął duszę zmarłych w tej czaszce i czerpał z nich moce. Basil, powiedz mi, jaki jest sens istnienia czarnej magii? - Isaac potępiał ten rodzaj magii. Czarna magia nie wnosiła do życia niczego pożytecznego ani dobrego.
- Czyli myślisz, że ktoś co roku odprawia tutaj jakiś rytuał, ale tym razem coś nie wyszło? Może Owen to odkrył i zapobiegł złożeniu kolejnej ofiary? Cholera... zbyt dużo niewiadomych.- Mruknął, przeciskając się za Basilem. W dłoni trzymał różdżkę, żeby być w gotowości. Nie skarcił kuzyna za to, że próbował włamać się do grobowca. Isaac jeszcze kilka lat temu łamał prawo i robił o wiele gorsze rzeczy. Wszystko to w imię nauki, oczywiście!
- Znaleźliście jeszcze jakieś ślady po Owenie? A jeśli chodzi o czaszkę, to Perek mówił, że widział w swojej wizji aurora, który wygrzebał ją z ziemi. Mówił coś o Ziemniaczku, to znaczy o Brennie. Ale widziałem ją przed chwilą całą i zdrową.- Mówił, marszcząc lekko w zmartwieniu brwi, kiedy wspomniał o dziewczynie.- Sebastian jest pewien, ze wspomnianym aurorem jest Patrick Steward. Mówił też, cholera jak tu ciasno... że kilka miesięcy wcześniej przynieśli mu podobna czaszkę do badania. Czarna magia, trupy, anomalie na bagnach oraz jakiś zjeb który zamknął duszę zmarłych w tej czaszce i czerpał z nich moce. Basil, powiedz mi, jaki jest sens istnienia czarnej magii? - Isaac potępiał ten rodzaj magii. Czarna magia nie wnosiła do życia niczego pożytecznego ani dobrego.