27.05.2024, 15:00 ✶
Drogi Panie koszmarze McKinnon!
Jestem niezmiernie szczęśliwy, że nie powiedział mi Pan tego wszystkiego prosto w twarz. Obawiam się, że mogłoby dojść do rękoczynów. Nie z mojej strony, oczywiście. Jestem człowiekiem, który woli rozwiązywać konflikty rozmową. Rozumiem jednak, że nie każdy preferuje ten sposób postępowania, a po Pańskim liście odniosłem wrażenie, że nie wróciłbym do domu w jednym kawałku.
Nienawiść i niechęć wylewające się z Pańskiej wiadomości, naprawdę zrobiły na mnie przeogromne wrażenie. Czułem, jak wtłoczone w pergamin negatywne emocje zalewają moją duszę. Przestraszyłem się! Przestraszyłem się, że na świecie istnieje człowiek, który swoim postępowaniem wzbudził w Panu tak ogromną niechęć. Bardzo mi przykro, że w przeszłości spotkała Pana wielka krzywda.
Tak właściwie, to powinienem rozpocząć ten list słowami, że pomylił Pan adresata. Nie wydaje mi się, żebym to ja był obślizgłą szmatą, której tyłek Pan kochał. Nie znam ani Pana, ani Pańskiej rodziny, ale życzę dużo zdrowia oraz miłości w nadchodzących latach. Jeśli potrzebowałby Pan napić się z kimś ognistej i porozmawiać o problemach, to służę pomocą!
P.S Panie McKinnon, czy pisząc swój list zażywał Pan jakiś alkohol lub środki odurzające? Jeśli tak, to gdzie mogę je kupić?
Kłaniam się nisko
Isaac Bagshot
Isaac Bagshot