28.05.2024, 20:16 ✶
Południowe stragany - Świeczki i kadzidła rodziny Mulciber
Isaac uwiesza się na Eryku, podziwia fallusy Chalresa i ZWRACA SIĘ DO WSZYSTKICH ZEBRANYCH WOKÓŁ STOISKA.- W tym momencie jestem sępem z Proroka Codziennego.- Wyjaśnił Erikowi.- Ale Lammas to szczęśliwe święto, na którym każdego powinno spotkać coś dobrego. Tak więc, nie szukam sensa… - Zamilknął, kiedy Charles wyciągnął świeczki w kształcie męskich genitaliów. Bagshot zaczął się głośno śmiać i uwolnił przyjaciela ze swoich objęć.
- No, chyba że takich sensacji! Charles, to jest DOSKONAŁE! Koniec ze stereotypem, że Brytyjscy czarodzieje to banda nudziarzy!- Kto by pomyślał, że na widok świeczek penisów, ucieszy się niczym gracz Quidditcha mogący wypróbować nową miotłę. Sięgnął po jedną ze świeczek (tę największą), i wcisnął ją w dłoń Longbottom’a. Złapał za aparat, żeby zrobić zdjęcie.
- Wspaniałe! XD Eryczku, a stań bardziej bokiem. Bez obaw, uciąłem głowę.- Uspokoił kolegę, chwilowo zapominając nawet o Brennie. Zaczął obskakiwać stoisko Mulciberów, robiąc bardzo dużo zdjęć. Samopiszące Pióro nie wyrabiało, notując z prędkością jakiej dziennikarski świat jeszcze nie widział!
- Proszę państwa!- Zwrócił się do wszystkich, którzy stali przy stoisku.- Kolorowe i szalone lata siedemdziesiąte nie tylko w Ameryce! Precz z pruderyjnością! Im większa otwartość seksualna, tym szybszy rozwój społeczeństwa!*- Pouczył wszystkich zebranych, po czym wrócił do robienia zdjęć i oglądania Charles'owych artefaktow.
*Występowanie ♥️