30.05.2024, 18:20 ✶
List przyniosła nieznajoma sowa, choć sądząc po obrączce na jej nodze - była to jedna z sów na wynajem. Koperta była gruba, wypchana licznymi galeonami.
Szanowny Panie Mulciber,
Doszły mnie słuchy o Pańskim świecarskim kunszcie i starannym podejściu do detali podczas rzeźbienia w wosku. Chciałbym zamówić u Pana 50 (słownie: pięćdziesiąt) sztuk fallicznych świec. W różnych kształtach i rozmiarach, jeśli wie Pan, co mam na myśli...
Dołączam zapłatę. Bez żadnych nazwisk. Proszę dostarczyć przesyłkę do Dziurawego Kotła, a jeśli dołączona suma jest niewystarczająca - proszę również o informację tamże.
Mam nadzieję na szybką realizację zamówienia.
Londyn, 2 sierpnia 1972
Szanowny Panie Mulciber,
Doszły mnie słuchy o Pańskim świecarskim kunszcie i starannym podejściu do detali podczas rzeźbienia w wosku. Chciałbym zamówić u Pana 50 (słownie: pięćdziesiąt) sztuk fallicznych świec. W różnych kształtach i rozmiarach, jeśli wie Pan, co mam na myśli...
Dołączam zapłatę. Bez żadnych nazwisk. Proszę dostarczyć przesyłkę do Dziurawego Kotła, a jeśli dołączona suma jest niewystarczająca - proszę również o informację tamże.
Mam nadzieję na szybką realizację zamówienia.
Z poważaniem,
Klient
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory