01.06.2024, 00:39 ✶
Cóż, już wiele prawych sierpowych miałem okazję sprzedać Alexandrowi Pfe Mulciberowi, ale chyba żaden z nich nie był tak zachwycający jak ten. Musiałem przyznać, że się wyrobiłem przez te lata, bo chłopak poleciał dobrych parę metrów i teraz seplenił od rzeczy. Za chuja nie wiedziałem, co on do mnie mówi, ale w dupie to miałem, szczególnie że brzmiał jak ostatni kretyn. Którym zresztą był. I chyba nawet nie ogarniał, gdzie się znajduje.
Uśmiechnąłem się parszywie i nawet nie obeszło mnie szczególnie, że ktoś tam z tyłu coś tam krzyczał i próbował mnie złapać. Próbował czy złapał? Chuj. Satysfakcja z przypierdolenia Alexowi była tak wielka, że pławiłem się w niej niczym w kozim mleku. Ta czerwień wściekłości zniknęła z mojego umysłu i się śmiałem ze słabości Mulcibera. Z każdym rokiem stawał się coraz większą pizdą. Pozdro.
Ale dobra! Trzeba było wrócić do rzeczywistości, bo się niemałe poruszenie zrobiło. Chciałem przetrzeć mordę, ale wtedy zdałem sobie sprawę z dłoni, które mnie chwyciły, więc po prostu spróbowałem się wyszarpnąć.
- Kurwa, zostaw mnie, człowieku. Ogarniam temat - rzuciłem do Bulstrode. Dobrze, że nie wiedziałem, że to wcześniej jemu kibicował Alex, bo zapewne inaczej by się to skończyło... Albo kolejnym sierpowym, albo wręczeniem korony hipokryzji. - Podjudzał tłum, a teraz jest jak owieczka - zauważyłem zadowolony, wcale nieskruszony. Rozejrzałem się wokół w ramach weryfikacji, czy kogoś jeszcze trzeba było uspokoić, ale to raczej jak udało mi się uwolnić z namiętnego uścisku Atreusa. Wróciłbym również spojrzeniem do Alexa w ramach weryfikacji, czy nie potrzebuje jeszcze mojej uwagi.
Rzuty na AF w ramach odpowiedzi na macanki od Atreusa; próbuję się wyrwać
Uśmiechnąłem się parszywie i nawet nie obeszło mnie szczególnie, że ktoś tam z tyłu coś tam krzyczał i próbował mnie złapać. Próbował czy złapał? Chuj. Satysfakcja z przypierdolenia Alexowi była tak wielka, że pławiłem się w niej niczym w kozim mleku. Ta czerwień wściekłości zniknęła z mojego umysłu i się śmiałem ze słabości Mulcibera. Z każdym rokiem stawał się coraz większą pizdą. Pozdro.
Ale dobra! Trzeba było wrócić do rzeczywistości, bo się niemałe poruszenie zrobiło. Chciałem przetrzeć mordę, ale wtedy zdałem sobie sprawę z dłoni, które mnie chwyciły, więc po prostu spróbowałem się wyszarpnąć.
- Kurwa, zostaw mnie, człowieku. Ogarniam temat - rzuciłem do Bulstrode. Dobrze, że nie wiedziałem, że to wcześniej jemu kibicował Alex, bo zapewne inaczej by się to skończyło... Albo kolejnym sierpowym, albo wręczeniem korony hipokryzji. - Podjudzał tłum, a teraz jest jak owieczka - zauważyłem zadowolony, wcale nieskruszony. Rozejrzałem się wokół w ramach weryfikacji, czy kogoś jeszcze trzeba było uspokoić, ale to raczej jak udało mi się uwolnić z namiętnego uścisku Atreusa. Wróciłbym również spojrzeniem do Alexa w ramach weryfikacji, czy nie potrzebuje jeszcze mojej uwagi.
Rzuty na AF w ramach odpowiedzi na macanki od Atreusa; próbuję się wyrwać
Rzut PO 1d100 - 7
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut PO 1d100 - 20
Akcja nieudana
Akcja nieudana