• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria

[11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#1
30.12.2022, 11:42  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.05.2023, 11:32 przez Morgana le Fay.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Sauriel Rookwood - Piszę, więc jestem
Rozliczono - Victoria Lestrange - Piszę, więc jestem

11.02.1972

Końcówka spotkania z Saurielem była dziwna, surrealistyczna wręcz. Ten mężczyzna naprawdę potrafił być miły, w pewnym sensie nawet troskliwy, choć może wynikało to z jego strachu przed teleportacją. Sama normalnie się tego nie bała, ale po alkoholu – ach, czuła w kościach, że musieliby ją zbierać z Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof po przypadkowym acz spodziewanym rozszczepieniu. Tak czy siak – skorzystała z zaproszenia Sauriela i u niego będąc niemalże na paluszkach szła do salonu, gdzie mieli kominek, by przenieść się w stosunkowo bliskie miejsce i już stamtąd doczłapać do siebie do domu. Dosłownie doczłapać. Musiała dwa razy powtarzać nazwę miejsca, bo zaczynał jej się plątać język, a nie była pewna tego, czy powiedziała wystarczająco wyraźnie, Saurielowi życząc zaś kolorowych snów.
Tak, realizacja przyjdzie dopiero jutro – choć patrząc na godzinę, w której oboje wrócili do domu i dotarli do swoich łóżek: to bardziej jednak dziś.
Nie tak łatwo było jej zasnąć. Mimo wszystko wierciła się w łóżku, a kiedy już jej się to udało, to śniły jej się jakieś koszmary z ludźmi w karczmie i tonięciem w rzece. Mówiąc delikatnie: nie wyspała się, ale i tak było to więcej, niż doświadczała przez ostatnie dni. Nie poszła rano do pracy – nie była w stanie. Zebrała się dopiero na późniejszą godzinę i jak już udało jej się dobić do szefowej, to złożyła raport z wczorajszego wieczoru: co udało się ustalić, co udało się potwierdzić, jakie plotki krążą i co mówią ludzie. Było tego trochę. I w zamian za to, że pracowała do naprawdę później godziny: dostała na ten dzień wolne.
I może to i dobrze…
Wróciła do domu, żeby dojść do siebie bardziej, żeby się ogarąć. I siłą rzeczy – wspominała ten wieczór. I to, że ten cały Sauriel wcale nie jest taki zły. Że kiedy przestał utrudniać, to był całkiem sympatycznym gościem. Pełnym wewnętrznego bólu, to było jasne, ale nie był tak beznadziejny jak sądziła. Czy to był wpływ jego ojca? Interwencji jej matki…? Victorii aż trudno było uwierzyć, że mówiła mu o rzeczach o jakich mówiła. Że alkohol aż tak rozwiązał jej język. Że aż tak dobrze bawiła się tego wieczoru i to będąc w pracy i przez kilka godzin chroniąc swój umysł przez niechcianymi wpływami. Leżała na kanapie i analizowała to spotkanie, uśmiechała się do własnych myśli, wyciągając na wierzch co i kolejne sytuacje, zupełnie niepokolei, aż zaśmiała się w głos, kiedy przypomniała sobie o tym, jak mówiła do niego per Kocie, kiedy był już czas, żeby wyjść. Jak wyszli na zimno, jak Sauriel miał problem zapalić papierosa. Jak…
Lestrange zamrugała kilka razy i zmarszczyła brwi.
Jak… coś jej tutaj nie pasowało. Wróć. Dwa razy, nie trzy razy widziała go na zimnie – i ani razu pary z ust czy nosa. Nie nosił płaszcza jak przystało i wychodziło na to, że nie ocieplał się też zaklęciem. Lubił zimno – jak twierdził. Za to nie lubił ciepła. Miał uczulenie na słońce. Wlewał w siebie niemalże litry alkoholu, ale przy tym wcale nie łapał gastrofazy, nie jadł w restauracji tego, co przynieśli mu do stołu – ba, zamówił to tylko dlatego, że Victoria kręciła nosem. To… nie było normalne. Nie brzmiało też na chorobę. Ledwie na wymówki, by coś ukryć, a jak wiadomo – najciemniej jest pod latarnią. Więc jeśli nie próbujesz czegoś urywać, to inni wcale nie zauważali pewnych rzeczy, Jak na przykład nienaturalna bladość skóry (heh, w końcu był uczulony), albo lodowaty chłód jego dotyku.
Victoria nie była głupia. Była… bardzo bystra. Po prostu nie spodziewała się podstępu od tej strony – od swojej przyszłej rodziny. A już zwłaszcza nie od swojej biologicznej rodziny. Siadła więc na kanapie gwałtownie, jak rażona prądem, a jej mózg pracował na przyspieszonych obrotach, nagle, a przecież ledwie niedawno była jeszcze skacowana i wymemłana. Nie, nie była głupia. Miała za to wystarczająco danych, żeby dojść do wniosków, które ani trochę jej się nie podobały. Do jasnej cholery – była aurorem. Uczyła się o zaklęciach, klątwach, istotach. Wiedziała, choć nie chciała wierzyć. Jak?
Wszystko wręcz krzyczało: wampir. Tylko nie chciało się wierzyć. W wiele rzeczy.
Jak to było w ogóle możliwe?
Znaczy… no wiedziała jak. Wiedziała skąd się biorą wampiry. Nie rozumiała tylko jednego: co do łba strzeliło jej rodzicom? Co tu się do kurwy działo?
Teraz serce to waliło jej jak oszalałe. Matki nie było w domu, ojca też nie. Co miała z tym zrobić…?
Tak naprawdę jedyne co mogła, to to zweryfikować. Najlepiej u źródła. Ale najpierw musiała się uspokoić.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5012), Victoria Lestrange (4541)




Wiadomości w tym wątku
[11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2022, 11:42
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2022, 12:52
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2022, 18:46
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2022, 20:08
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2022, 21:23
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2022, 22:22
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2022, 23:39
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 00:06
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 01:43
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 10:12
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 11:30
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 11:56
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 16:17
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 18:57
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 20:31
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 22:31
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2023, 23:31
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2023, 23:51
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.01.2023, 09:05
RE: [11 lutego 1972] Prawda | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2023, 16:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa