06.06.2024, 18:35 ✶
Tańcujemy bez zmian
Gdyby wszystkie te oskarżenia o kłamstwo i powątpiewania nie były w większości nieme, zapewne utopiłyby Peregrinusa we frustracji. Był dla Millie kłamcą. Kłamał w Lecznicy, kłamał teraz, ciągle w jej oczach kłamał, kłamał, kłamał. Jego słowa wypływały tymczasem ze szczerej wiary w to, co mówił: tak, chciał być dla Millie niezależnie od okoliczności; tak, podziwiał jej kreację.
— Podoba mi się — zadeklarował słowami równie prostymi co krok. Kompetencji w wyrażaniu się być może mu nie brakowało, lecz wygłoszenie na cześć Moody ognistego panegiryku mogłoby przynieść skutek odwrotny do zamierzonego: zamiast upewnić ją o swojej opinii, mógłby dać jedynie więcej powodów do podejrzliwości.
Obrócił czarownicę, aby przyjrzeć się sukience w pełnej krasie: wycięciu na plecach, trenowi polerującemu podłogę, drapowaniu wijącemu się po biodrach.
— Jest odważna. A lubię widzieć cię, gdy robisz odważne rzeczy.
Bo bał się, że po wyjściu ze szpitala to straci. Może nie rzuciła jeszcze sześciu kurew, ale ta sukienka to już było coś; nawet jeśli Millie nie czuła się z tym do końca sobą. Zresztą fakt, że stać ją było na przyjście tu, sam w sobie dawał nadzieję.
Chwila, gdy znalazła się obrócona do niego plecami, szybko minęła, jego ręka wróciła pod jej lewą łopatkę, druga wciąż ujmowała bladą dłoń. Czuł pod palcami wszystkie jej kostki okryte jedynie cienką warstwą skóry.
Nawet jeśli Peregrin hipotetycznie miał szansę ujrzeć gdzieś w tle Vakela rozmawiającego z Morpheusem, to unikał wpatrywania się w cokolwiek poza miodowymi oczami partnerki. Nie daj Merlinie, złapałby jeszcze z kimś trzecim kontakt wzrokowy i wyczytał z niego coś, czego nie chciał wiedzieć. Dał się więc zahipnotyzować tym oczom, zatonął w muzyce oraz małym uniwersum rozpiętym między ich ramionami. Zaakceptował swoją rolę jako elementu mozaiki tańczących par. Zbłąkanego biało-czarnego szkiełka na czarno-czerwonym witrażu.
— Więc to Christopher Rosier cię wystroił i tu przyprowadził. Gdzież zatem zniknął? — Mógł zapewne później poskładać tę opowieść w całość z plotek, ale, hej, nic lepszego ponad skandale zasłyszane z pierwszej ręki.
źródło?
objawiono mi to we śnie
objawiono mi to we śnie