Z trudem przychodziło jej odnalezienie się w tym całym chaosie. Podjęcie jakichkolwiek decyzji. Wykonanie działań. Sytuacja była dla niej niecodzienna. Nie była do tego typu rzeczy przyzwyczajona. Sprawy, tak poza tym, mocno komplikował fakt, że w sadzie znajdywało się sporo bliskich rudej osób. Gdzieś tam bawili się jej rodzice. W pobliżu namiotu mignęła znajoma twarz kuzynki Emily. W tej okolicy znajdywali się ponadto dziadek i babcia, którzy całe te przyjęcie zorganizowali. Nie można było powiedzieć, aby ktokolwiek z tego grona był teraz bezpieczny.
Ale też co ona jedna mogła zrobić?
Rozglądając się po okolicy, starała się odnaleźć… w zasadzie, to kogokolwiek spośród ważnych dla siebie osób. Udało jej się ponadto wyciągnąć wreszcie różdżkę. Zanim jednak spojrzenie zdołało natrafić na znajomą twarz, ewentualnie – zanim ruda zdążyła w jakikolwiek sposób w związku z tym zareagować – kątem oka dostrzegła mknącą w jej kierunku jedną z macek z kwiatami. Zareagowała tak szybko jak tylko była w stanie. Z lekkim opóźnieniem rzuciła się do ucieczki. Zaczęła biec w bliżej nieokreślonym kierunku. Takim, który wydał jej się bardziej bezpieczny. W głowie miała bowiem pustkę, która całkowicie uniemożliwiała jej w tej sytuacji skorzystanie z magii. Albo podjęcie bardziej rozsądnych działań. Takich, które byłyby po prostu przemyślane.
Jeśli udało jej się umknąć, to zatrzymując się na dłuższą chwilę w tym całym bezpiecznym miejscu (bezpiecznym pozornie?), Penny starała się zobaczyć, co dokładnie działo się w sadzie. Rzecz jasna mowa o tej jego części, w której się znajdywali. Chciała rozejrzeć się raz jeszcze po okolicy i tym sposobem być może wychwycić coś, czemu warto byłoby się przyjrzeć; czym należałoby się zainteresować. Albo po prostu znaleźć kogoś, komu należałoby pomóc.
Rzut na aktywność fizyczną - ucieczka przed macką xD
Sukces!
Rzut na percepcje, może coś zobaczę
Akcja nieudana