Bijące od południowej piękności niezadowolenie zdawało się być wyczuwalne niczym aura dla wprawnego Aurowidza. Oferowany na tym stoisku alkohol zapewniał względnie stały napływ klientów, jednak on przywiązywał pewną wagę do tego, jak osoba obsługująca stoisko traktuje swoich klientów - preferował osoby pozytywnie nastawione do świata, nie zachowujące się jakby siedziały tutaj pod przymusem albo nawet jak za karę. Odrabianie szlabanu miało sens wyłącznie w szkołach magii.
— Piękny. Skąd decyzja o umieszczeniu podobizny tego właśnie smoka, skoro nie jest to typowy dla naszego kraju gatunek? — Zwrócił się do kobiety, wiedziony w dalszym ciągu ciekawością. Zdawać by się mogło, że poznał odpowiedź na swoje pytanie. — Teraz rozumiem zamysł. Bardzo chętnie skosztuję tego wina. Obawiam się, że nie mam. — Zrozumiał to, co ta kobieta chciała mu przekazać i to sprawiło, że nie zamierzał zrezygnować z degustacji tego trunku. Chwilowym problemem okazał się brak odpowiedniego naczynia. Nie nosił ze sobą szklanych kieliszków.
Dłuższy kontakt z czarownicą sprawił, że zaczynał czuć się nieswojo. Z racji wykonywanego zawodu nie tak łatwo go przestraszyć, jednak to nie było niemożliwe. Obserwowanie kobiety pozwoliło mu zaobserwować w kilku momentach nietypowe tiki, zwrócić uwagę na intensywność spojrzenia czy sposób wymowy. To właśnie uczucie sprawiło, że sam postanowił podjąć próbę poznania zamiarów czarownicy względem siebie, choćby to miało być to, że zamierza mu napluć prosto do kieliszka jak tylko odwróci wzrok na ułamek sekundy albo poda mu zepsute wino tak aby odszedł dużo szybciej od tego stoiska.
Rzucam na wykaz intencji NPCa
Sukces!
Sukces!
@Millie Moody