• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców

[14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#2
07.01.2023, 00:46  ✶  
Zgadza się, byli Naśladowcy i byli Śmierciożercy. Były osoby, które bardzo chciałyby stać się trybikami i w maszynie i ci, którzy nie byli byle pionkami, a stanowili obsadę gońców, koni i wież, które wspomagały pracę Królowej i Króla. Dopóki tak się działo, dopóty ten szwajcarski zegarek tykał. Tak się jednak zdarzyło, że tykać przestał. Sauriel w pełnym napięciu śledził te wydarzenia i tylko czysty fart sprawił, że nie był jednym z tych, którzy zostali przez Ministerstwo pojmani. Ci, którzy nie zostali, zazwyczaj byli brani na spyty. Niekoniecznie te oficjalne. Wroga trzeba było wyśledzić, a ten drzemał sobie w środeczku tej organizacji. Ciężko było spać z myślą, że któreś z tych par oczu mogły zwrócić się ku tobie... ale na całe szczęście w tym całym rozpierdolu, padaczce i strachu, jaki wyrodził się w siedlisku węży Sauriel siedział sobie na fotelu, uznając, że sprawa go nie dotyczyła. No bo - nie dotyczyła. Ktoś, kto go nie lubił (a było raczej wielu takich ktosiów) mógłby na niego wskazać paluchem tylko dla czystej zeemsty, żeby porobić problemy, na szczęście nikt taki się nie pojawił. Więc mógł nadal pić whisky, palić fajeczki i robić to, co do niego należało. I przede wszystkim - ocierać pot z czoła, że nie przeczytał wiadomości o martwym ciele Fergusa Ollivandera, młodocianego wytwórcy różdżek.
Byli więc naśladowcy, a w końcu byli Śmierciożercy i Śmierciożercy. Figury szachowe należało rozstawić rozważnie. Każda z nich miała swoje możliwości - jedną przesuniesz daleko, drugą przeskoczysz za front wroga w nieprzewidywalny sposób. Byli też ludzie więc, którzy byli stworzeni do zarządzania tymi pionami.
Tak oto Pionek miał przyjść do Ręki, Która Pionki Rozstawia.
Nigdy nie aspirował do wysokich stanowisk, do tego, by być bliżej Czarnego Dzbana Pana, ani by piąć się po szczeblach kariery. Za to był tutaj - w domu Rookwodów - jeszcze jak chodził do Hogwartu. Innymi słowy - w jego świecie służba temu człowiekowi była czymś, co ciągnęło się latami. Wszystko przez to, że jego rodzina wierzyła w sprawę. A teraz wierzył w nią również Joseph - zbyt stary i zbyt znudzony wampir, żeby wieści o tym, że można zrobić w końcu czystki wśród brudnej krwi nie przyciągnęły go do tego chorego na umyśle człowieka. Człowieka planującego jatki i spryskanie bruku londyńskiego krwią szlam i mugoli.
Wydawałoby się, że Sauriel miał w pełni "profesjonalną" minę, kiedy wszedł przez drzwi ubrany odpowiednio i stosownie do sytuacji, ale nie w garnitur. Nie szedł w końcu na herbatkę ani nie na pogawędki o tym, że mają za ciepłe lato w tym roku. Skinął głową mężczyźnie, kiedy ten wypowiedział jego imię, z szacunkiem i na powitanie. Czy szacunkiem zasłużonym? Cóż, Sauriel bał się niewielu Śmierciożerców i niewielu rzeczy w swoim nie-życiu. Kiedy jesteś niemal nieśmiertelny to twoja perspektywa postrzegania świata trochę się zmienia. Robert Mulciber zaliczał się do tych ludzi, których Sauriel się zdecydowanie bał. Szacunek był więc w pełni wypracowany - posadą i... bezwzględnością tego człowieka.
Na szczęście nie myślał nawet o siadaniu. W końcu nie wypadało to towarzysko, skoro gospodarz nie zaproponował jako pierwszy. Tak jak nie pytał. Nie wtrącał się. Nie od tego tu był. Zbyt wiele lat tu spędził i zbyt wiele się wydarzyło, żeby nie wiedział, jak powinien się zachować. I przede wszystkim jak dbać o własną reputację i renomę w tych kręgach. We wszystkich kręgach.
- Powinienem przyjąć konkretną postawę, czy życzy Pan sobie, żebym tylko robił dobre wrażenie? - Jakiekolwiek by to nie było wrażenie. I co, pytacie, czy przy tym był cynikiem? Otóż tak. Sauriel był niepokojący w całym swoim wydaniu, ale mogło to mieć gorszy albo lepszy efekt. Wystarczyło chociażby bardziej napiąć mięśnie czy skupić spojrzenie, zmyć zblazowanie i obojętność z twarzy i voila! Efekt byłby gotowy. Tym nie mniej - nie wiedział zupełnie, czego się spodziewać i o ile nie potrzebował może tego do końca, tak brak jakiekolwiek wiedzy może odbić swoje negatywne skutki na samej sprawie. Bo jednak człowieka łapie zdziwienie. Albo się zapomina. Albo... wiele "albo" się może zdarzyć. A wampir też człowiek. Czy coś.
Czarne oczy, tęczówka zlana ze źrenicą, przesunęły się na papierosa, potem prześledziły ruchy mężczyzny. Jedno widział - ewidentnie pośpiech tutaj był kluczem.
Tym nie mniej naprawdę nie do końca wiedział, czego się spodziewać.


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Robert Mulciber (3021), Sauriel Rookwood (4245)




Wiadomości w tym wątku
[14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Robert Mulciber - 05.01.2023, 19:34
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2023, 00:46
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Robert Mulciber - 14.01.2023, 22:45
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Sauriel Rookwood - 15.01.2023, 14:10
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Robert Mulciber - 21.01.2023, 22:43
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Sauriel Rookwood - 22.01.2023, 00:00
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Robert Mulciber - 22.01.2023, 22:19
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Sauriel Rookwood - 22.01.2023, 23:08
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Robert Mulciber - 27.01.2023, 18:56
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Sauriel Rookwood - 28.01.2023, 08:52
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Robert Mulciber - 01.02.2023, 20:09
RE: [14 czerwca 1971] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Sauriel Rookwood - 02.02.2023, 15:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa