• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi?

[05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi?
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#8
27.06.2024, 11:22  ✶  

Młody Lestrange również dbał o pozory, jednak przychodziło mu to z większą łatwością, niż swojej kuzynce. W przeciwieństwie do niego za nim nie chodziły dziennikarskie hieny, a gdy któraś pojawiała się na horyzoncie - po prostu się ulatniał. To jednak nie była jedyna różnica między nimi. Rodolphus był młody: bardzo młody. Na tyle młody, że wciąż w jego żyłach płynął gniew i bunt, chociaż wielu uważało, że duszę ma tak starą, jak jego dziadek. Lata młodzieńczego buntu zostały błyskawicznie zdławione, gdy tylko ogłoszono jego zaręczyny, a mu dobitnie przekazano, że ma się zachowywać. Jak dziedzic, jak duma rodu. Inaczej niż jego kuzynostwo, przynajmniej jeśli chodzi o kilka osób. Teraz jednak wydawało się, że coś w nim pękło. Czy jeszcze rok temu nie zareagowałby podobnie do Anne? Czy nie oburzyłby się, grożąc że zgłosi wszystko Perseusowi, z którym byli przecież praktycznie rodziną? Być może.

Teraz jednak stał nad kelnerem, który zmienił się w kur(w)ę, a jego usta wygięły się w szerokim, złośliwym uśmiechu. W stalowoszarych oczach błysnęła mściwość i satysfakcja, widoczna co prawda tylko przez moment, lecz była tak żywa i namacalna, że gdyby tylko kuzynka wyciągnęła w jego stronę rękę, na pewno byłaby w stanie ją pochwycić. Lestrange sam zbliżył się do kuzynki, uprzednio chowając różdżkę. Dał tym samym znak, że już koniec wygłupów, a jego twarz wygładziła się, przybierając normalny, zwyczajny dla niego wyraz.
- Ponoć kurczaki biegają jeszcze kilka minut po tym, jak odrąbie się im głowę - szepnął, nachylając się do niższej od siebie kuzynki, tak by jego słowa były usłyszane wyłącznie przez nią samą. Jego dłoń powędrowała do przedramienia kobiety, by musnąć pióra, które wyrosły ze skóry. Zmarszczył brwi. - Perseus powinien wiedzieć.
Powiedział, przenosząc wzrok na jednego z gości. Czy widział całą scenę? Och, na pewno. Czy powinien być im wdzięczny, bo zapewne sam by zmienił się w kuraka? Jeszcze jak. Powinien ich całować po stopach za to, że pozbyli się problemu bo strach pomyśleć co by się stało, gdyby mężczyzna spożył rosół.

Rodolphus kiwnął mu głową w podziękowaniu. Zanim jednak pozwolił kuzynce przejść przez salę pełną gości, zdjął marynarkę.
- Co tylko sobie życzysz, moja droga - odpowiedział z lekkim uśmiechem, zarzucając materiał odzienia na ramiona Annaleigh, by zakryć jej ręce z piórami. Nie chciał, by ktokolwiek widział ją w takim stanie. Jak już zostało zauważone: to ona była na świeczniku, nie on. Jeśli ktokolwiek go rozpozna, to najpewniej zrezygnuje z opisania ze szczegółami jak wyrastają mu pióra z ciała. Bo przecież był nikim ważnym, dbał o tę reputację przez lata. A czarodzieje żądni plotek nie interesowali się nikim ważnym. Być może jednak im się upiecze, bo kuzynka posłała w stronę biegającego kurczaka iskrę. Na ten widok nie mógł powstrzymać parsknięcia. Nie mogli się siebie wyprzeć - i nie chodziło tutaj o wygląd, a o charakter. Mściwy, złośliwy, nawet jeśli z pozoru byli chłodni i zdystansowani.

Lestrange puścił kuzynkę przodem, pozwalając by otoczyła się jego za dużą marynarką. Musieli przejść przez całą jadalnię, do toalet, ale to nic - na szczęście Anne była opatulona ubraniem, a on miał długie rękawy, więc problem piór dotyczył w zasadzie wyłącznie dłoni. Zaczynały go okropnie swędzieć, to było naprawdę nieprzyjemne uczucie. Na dodatek nie mógł schować ich do kieszeni, bo materiał spodni był zbyt ciasny - naruszał cienkie lotki i bolało jak diabli.
- Oby poskutkowało - mruknął tylko, otwierając drzwi do męskiej łazienki. Koszyczek ratunkowy... Kto by pomyślał, że będzie musiał z niego korzystać? - Jebane wesela.
Mruknął tylko do siebie, zerkając na etykietę fiolki z eliksirem. Zastosował się do niej, a pióra powoli zaczęły luzować swój nacisk, by w końcu opaść na podłogę. Całe szczęście, że nikt nie zdążył tu wejść, zanim Lestrange nie opuścił pomieszczenia, tym razem już bez piór. Ale resztkę eliksiru zabrał, tak na wszelki wypadek. Czekał na Anne, chciał wiedzieć czy i jej się udało. No i musieli spruć się do Perseusa, który właśnie zajadał się tortem, z tego co Rodolphus słyszał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Annaleigh Dolohov (2420), Rodolphus Lestrange (1795)




Wiadomości w tym wątku
[05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Annaleigh Dolohov - 02.06.2024, 21:55
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Rodolphus Lestrange - 03.06.2024, 11:57
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Annaleigh Dolohov - 04.06.2024, 18:09
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Rodolphus Lestrange - 09.06.2024, 18:25
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Annaleigh Dolohov - 12.06.2024, 19:42
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Rodolphus Lestrange - 17.06.2024, 20:47
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Annaleigh Dolohov - 22.06.2024, 16:31
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Rodolphus Lestrange - 27.06.2024, 11:22
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | Kogo oni zatrudniają do obsługi? - przez Annaleigh Dolohov - 07.07.2024, 16:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa