28.06.2024, 19:31 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2024, 19:34 przez Isaac Bagshot.
Powód edycji: Zapomniałam zmienić avatar
)
Isaac słuchał co mówiła do niego kobieta. Kiwał głową, starając się skupić na niej wzrok. Próbował się uśmiechnąć i obiecać, że jej pomoże, jednak tak naprawdę to nie słyszał ani słowa.
-Słucham...- Zmarszczył brwi i z klęczek usiadł na ziemię, żeby nie stracić równowagi. Zrobiło mu się ciepło, a później zimno. Nie mógł oddychać, więc zamknął oczy... a kiedy je otworzył, nie siedział już na trawie w sadzie państwa Abottów.
Co to za ludzie? Gdzie jest magia? Przecież to niesprawiedliwe... Bruno nie miał przy sobie różdżki, więc nie mógł zrobić nic, żeby pomóc Carlowi. Czarodziej bez "patyka", był tylko zwykłym mugolem...po co ja to oglądałem? myślał Isaac. A potem nagle jakby go olśniło - światło ukryte w mroku. Tak, chciał udowodnić, nie wiedząc nawet komu, że zawsze znajdą się ludzie, którzy przeciwstawią się złu i staną w obronie człowieczeństwa. Bruno przeżył wojnę i założył fundację imienia Carla Ebnera, która skupiała się na pomocy ofiarom prześladowań. Dzięki takim historiom, Isaac był przekonany, że nawet w najciemniejszych czasach zawsze można znaleźć promyk światła. Składały się na to małe akty odwagi, współczucia i życzliwości. Wierzył, że dobrzy ludzie zawsze się znajdą, a nadzieja nigdy nie zginie, dopóki choć jedna osoba wierzy w lepsze jutro. A on wierzył.
-Słucham...- Zmarszczył brwi i z klęczek usiadł na ziemię, żeby nie stracić równowagi. Zrobiło mu się ciepło, a później zimno. Nie mógł oddychać, więc zamknął oczy... a kiedy je otworzył, nie siedział już na trawie w sadzie państwa Abottów.
Trigger Warning: trigger (Odkryj)
Isaac zaciągnął się chłodnym, zimowym powietrzem, żeby uspokoić trochę oddech. Stał obok Bruna, którego poznał podczas swoich podróży po Europie. Bruno był Austriakiem, jednym z czarodziejów, którzy trafili do obozu koncentracyjnego. Jego partner - Carl, stał o krok przed nim. Mężczyźni prowadzili klubo kawiarnię w centrum Berlina, która zrzeszała różnej maści artystów. Kiedy jednak Hitler doszedł do władzy, zaczęto nękać nietuzinkowych ludzi, a tych oskarżonych o homoseksualizm, ściągać do obozów. Więźniowie którzy stali na placu, przyjechali dzisiejszym transportem. Niektórzy byli żydami, inni więźniami politycznymi, a jeszcze inni zostali oskarżeni o bycie “zboczonymi przestępcami”. Tylko Isaac wiedział, co zaraz się wydarzy. Znał tę historię, ponieważ Bruno przeżył wojnę i sam mu o niej opowiedział. A później mu ją pokazał. Tyle że była to jedna z tych historii, które Bagshot schował w swojej myślodsiewni. Dlaczego pojawili mi się przed oczami? Po co ja to wszystko robiłem? Po co ja to oglądałem? myślał intensywnie i drgnął, kiedy strażnicy bezlitośnie wyciągnęli Carla z tłumu. Mężczyzna próbował się bronić, ale opór był bezcelowy. Kajdanki zatrzasnęły się na jego nadgarstkach, a na głowę założono mu zardzewiały metalowy kubeł, który wcześniej służył za nocnik. Tłum zaczął się buntować, więc jeden ze śmiejących się strażników wycelował do więźniów i dwa razy nacisnął spust. Trafił dwie osoby. Ciężko było chybić, kiedy ludzie stali tłumnie na tak małej przestrzeni. To wyraźnie ostudziło zapał nieuzbrojonej "publiczności", która miała nadzieję, że przeżyje ten koszmar.
Nastała grobowa cisza, przerywana jękami postrzelonych, oraz krzykami Bruna, który próbował dostać się do swojego partnera. Dwóch strażników trzymało go mocno, a kiedy na plac przyprowadzono wygłodniałe wilczury, krzyczał, płakał i błagał, żeby pozwolili mu zamienić się miejscami z Carlem. Jego prośby zostały wyśmiane, ukochany rozebrany do naga, a psy puszczone luzem.
Przez metalowy kubeł, Carl nie mógł widzieć, co działo się wokół niego. Jego świat ograniczył się do ciemności, zimna i przerażającego hałasu. A później do bólu, kiedy wygłodniałe psy zębiskami wpijały się w jego ciało, szarpały skórę i mięśnie, podczas gdy próbował uciekać i bronić się. W tym momencie był nagi, niewidomy i zupełnie bezbronny.
Isaac czuł, jak jego własne serce pęka z bólu, kiedy widział Carla upadającego na ziemię. Psy nie przestawały go gryźć i szarpać, rozrywając jego ciało na kawałki. Mężczyzna próbował jeszcze walczyć, ale jego siły szybko się wyczerpały. Bruno upadł na kolana, trzymany przez strażników, którzy śmiali się z jego rozpaczy.
Nastała grobowa cisza, przerywana jękami postrzelonych, oraz krzykami Bruna, który próbował dostać się do swojego partnera. Dwóch strażników trzymało go mocno, a kiedy na plac przyprowadzono wygłodniałe wilczury, krzyczał, płakał i błagał, żeby pozwolili mu zamienić się miejscami z Carlem. Jego prośby zostały wyśmiane, ukochany rozebrany do naga, a psy puszczone luzem.
Przez metalowy kubeł, Carl nie mógł widzieć, co działo się wokół niego. Jego świat ograniczył się do ciemności, zimna i przerażającego hałasu. A później do bólu, kiedy wygłodniałe psy zębiskami wpijały się w jego ciało, szarpały skórę i mięśnie, podczas gdy próbował uciekać i bronić się. W tym momencie był nagi, niewidomy i zupełnie bezbronny.
Isaac czuł, jak jego własne serce pęka z bólu, kiedy widział Carla upadającego na ziemię. Psy nie przestawały go gryźć i szarpać, rozrywając jego ciało na kawałki. Mężczyzna próbował jeszcze walczyć, ale jego siły szybko się wyczerpały. Bruno upadł na kolana, trzymany przez strażników, którzy śmiali się z jego rozpaczy.