29.06.2024, 18:03 ✶
Isaac bardzo chciał wrócić do rzeczywistości i powoli wybudzał się z transu. Powrót jednak wcale nie przyniósł ulgi - serce biło mu jak szalone, a ciało miał ciężkie jak z ołowiu. Był blady i mokry. Wszystkie dźwięki dochodziły do niego jakby z oddali, i ostatkiem sił próbował skupić wzrok na Philipie.
- Potrzebuję tylko chwili...- Odpowiedział, mając nadzieję, że słowa naprawdę opuściły jego usta. Czuł, że musi tak jeszcze chwilę posiedzieć, żeby wyjść z półtransu. Nie zdarzyło mu się to pierwszy raz i wiedział, że jego ciało i umysł będą w stanie kompletnego wyczerpania.
- Można mnie zostawić.- Powiedział słabo i przekręcił twarz w stronę rannej kobiety. Miał nadzieję, że ktoś jej pomógł. Wszystko co widział oraz słyszał, docierało do niego z opóźnieniem. Zdawał sobie sprawę, że siedzi na trawie w sadzie Abbotów, ale nie miał pojęcia, że było już po wszystkim.
- Potrzebuję tylko chwili...- Odpowiedział, mając nadzieję, że słowa naprawdę opuściły jego usta. Czuł, że musi tak jeszcze chwilę posiedzieć, żeby wyjść z półtransu. Nie zdarzyło mu się to pierwszy raz i wiedział, że jego ciało i umysł będą w stanie kompletnego wyczerpania.
- Można mnie zostawić.- Powiedział słabo i przekręcił twarz w stronę rannej kobiety. Miał nadzieję, że ktoś jej pomógł. Wszystko co widział oraz słyszał, docierało do niego z opóźnieniem. Zdawał sobie sprawę, że siedzi na trawie w sadzie Abbotów, ale nie miał pojęcia, że było już po wszystkim.