30.06.2024, 10:02 ✶
Lorien poznała Agnes mając te piętnaście czy szesnaście lat, gdy Adeline Prewett uznała, że to już dobry czas na wejście córki “na salony”. Młoda miała odkryć świat londyńskiej socjety i wystawnych przyjęć, a tymczasem została wciągnięta w szarą strefę interesów rodziny matki. Gdy była już nieco starsza, przez pewien (dłuższy niż wypadałoby to przyznać) czas często spędzała wieczory z przyjaciółmi w kasynach Oswalda, więc i jej relacja z “ciocią Agnes” stała się nieco bardziej zażyła. Zwłaszcza, że ta nigdy nie donosiła rodzicom, co wyczyniają ich pociechy, przynajmniej tak długo jak żadne nie wylądowało na dołku.
Dla Lorien, Agnes zawsze była tą nieco zbyt głośną, ekscentryczną ciotką, której zdarzało się nie raz nie dwa spowodować głośny skandal. Zwłaszcza po śmierci Oswalda, gdy kobieta zrobiła deal swojego życia, pozbywając się przykrych odpowiedzialności za życie w luksusie z pełną sakiewką. Ale to miało swój urok; takie obserwowanie kompletnie niezależnej kobiety, która zmieniała kochanków jak rękawiczki, w ich małym patriarchalnym społeczeństwie.
I to jest jeden z głównych powodów, dla którego Lorien szczerze panią Delacour lubi.
Dla Lorien, Agnes zawsze była tą nieco zbyt głośną, ekscentryczną ciotką, której zdarzało się nie raz nie dwa spowodować głośny skandal. Zwłaszcza po śmierci Oswalda, gdy kobieta zrobiła deal swojego życia, pozbywając się przykrych odpowiedzialności za życie w luksusie z pełną sakiewką. Ale to miało swój urok; takie obserwowanie kompletnie niezależnej kobiety, która zmieniała kochanków jak rękawiczki, w ich małym patriarchalnym społeczeństwie.
I to jest jeden z głównych powodów, dla którego Lorien szczerze panią Delacour lubi.