- Myślę, że nie powinno być z tym problemu. - Celine trochę tę sprawę bagatelizowała? Być może. Zarazem jednak z tej perspektywy, z tego miejsca, nie wydawało jej się, aby dostanie się pod scenę, miało stanowić jakiś problem. Choć osób zebrało się sporo, to nie można było mówić o prawdziwie szalonych tłumach. Choćby takich, które zdarzały się podczas koncertów.
Jako artystka, wydawało jej się, że mogła po części rozumieć problemy Matthiasa. Samej zdarzało jej się bowiem popadać w kryzysy twórcze. Dłuższe i krótsze. Szukać pomocy w tych kwestiach. Może taką pomocą mogła się okazać teraz dla młodszego od siebie kuzyna? W gruncie rzeczy nie miałaby nic przeciwko temu.
- Tak, Artemis jest klubem łowieckim. Srebrne Różdżki to popularny klub pojedynków, dostanie się do niego nie jest szczególnie łatwe. - zastanawiała się przez moment czy byłaby w stanie w tej materii coś zdziałać, ale... cóż, trzeba byłoby w tym celu wesprzeć się znajomymi. Zadziałać coś za ich pośrednictwem. Zarazem nie zamierzała się z czymś takim wychylać. Nie aż tak szybko. Teraz jedynie przedstawiała dostępne opcje. - Odnośnie Muzy, o ile mnie pamięć nie myli, odpowiednią osobą powinna być pani Avery.
Nie była tego tak do końca pewna. Zarazem jednak dobrze wiedziała, do kogo należało zgłosić się po kolejne informacje. Może jakieś wsparcie. Był to ktoś, kto pomocną dłoń przed laty wyciągnął w kierunku samej Celine. Zastanawiała się teraz nad tym, dopijając swoją herbatę. Może jeśli Matthias ładnie poprosi, naskrobie ten krótki list. Umówi spotkanie. Przedstawi odpowiednio cały problem.
Odstawiła na stolik pustą szklankę.
- Chyba możemy już iść. - poinformowała chłopaka, sprawdzając przy tym czy sam Matthias był gotowy do opuszczenia stolika. Następnie podniosła się ze swojego miejsca i razem z kuzynem ruszyła powoli w kierunku sceny, przed którą to zamierzali się zatrzymać.