Po odbytej krótkiej rozmowie z "córką" oraz wzniesionym toaście, Richard towarzysząc Lorien, udał wraz z nią i większością osób w kierunku drugiej sali, przeznaczonej na gry hazardowe. Zarejestrował, że większość męskiego grona zdecydowała się od razu skierować na stoły pokera. A on, towarzysząc "małżonce", najwyraźniej utkwił w babskim towarzystwie przy ruletce. W większości. Gdyż poza nim, znalazł się także towarzysz Sophie.
Swoje żetony mieli tradycyjnie na tacce, którą postawił przy zajmowanym miejscu przez Lorien. Nie będzie ich przecież trzymał cały wieczór i pilnował. Nie planował też grać, a jedynie towarzyszyć swojej żonie brata.
Rozejrzał się po obecnych osobach, rejestrując obecność znanej mu Camille Delacour. "Dlaczego ona też musi tu być?" – zadał sobie to pytanie w myślach, mając nadzieję, że dzisiaj nie poniosą go mdłości od nadmiaru zapachów damskich perfum. Niektóre kobiety umiały dobierać odpowiednie zapachy, ale inne, nie posiadały tego umiaru.
Skupił swoją uwagę na krupierze, który swoją przemowę zaczął od wydurniania się. Richard patrzył na niego poważnie, jakby spojrzeniem chciał przekazać, żeby nie robił z siebie durnia. Choć go sam osobiście nie znał, zniósł jego sposób wyjaśniania zasad ruletki.
Obserwował, jak obstawiały kobiety. Niektóre się trochę zastanawiały. W tym również Lorien. Richard stał obok, w pobliżu jej osoby. Doceniał, że nie potrzebowała jego pomocy w postawieniu żetonów na planszy i dosięgła pewnych pól, aby obstawić swój zakład. Spojrzenie skierował na kolejne osoby i proszę. Niespodzianka. Słoneczko Roberta też postanowiło zagrać w ruletkę! ”Błagam, nie przegraj moich galeonów." – kibicował jej w swojej głowie. Niczego po sobie nie okazując. Nie planował robić scen pokroju swojego brata, jakie miały miejsce miesiąc temu na pewnym wydarzeniu. Może nie teraz. Nie dzisiaj? Rozwój sytuacji sam pokaże.
Korzystając również z obecności kelnerek, gdzie przy tutejszym stoliku podeszła rudowłosa Elise, Richard postanowił poprosić o szklankę whisky. Typowo na trzeźwo się nie da. A swój nałóg palacza musiał dzisiejszego wieczora ograniczyć, więc zostawał mu alkohol.
Wzmianka o ślubie Blacków przez Camille, zwróciła jego uwagę. Jakie plotki krążyły wśród tej rodziny?