• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna Dziurawy Kocioł v
1 2 Dalej »
Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach

Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach
Fanka kamieni szlachetnych
I'm addicted to shiny things
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Pierwsze co rzuca się w oczy to burza czarnych, kręconych włosów. Okalają jasną twarz usianą licznymi piegami. Osadzone w niej szarozielone oczy często mają w sobie psotną iskrę. Viorica ma 167 centymetrów wzrostu, jest lekko tu i tam zaokrąglona, co nadaje jej pewnego uroku. Zwykle ubrana w kolorowe, wygodne ubrania. Nie boi się krótkich sukienek czy większych dekoltów, choć do pracy zawsze stara ubierać się stosownie. Zwykle ma na sobie jakiś element biżuterii. Najczęściej wykonany właśnie przez nią, czasem ukradziony lub "pożyczony". Niemal zawsze ma krótkie paznokcie, jej pace często są przybrudzone od metalu, z którym pracuje. Czasem zdarza jej się nosić specjalny monokl, który ułatwia jej pracę z drobną i wymagającą powiększenia biżuterią. Ma przyjemny, słodki głos, zwykle chodzi przez świat pewnym krokiem i z uśmiechem na ustach. Często pachnie metalem i różanymi perfumami.

Viorica Zamfir
#14
07.07.2024, 17:46  ✶  
Zaśmiała się na pozbawioną skromności odpowiedź Crowa i pokręciła głową.
- Muszę ci uwierzyć na słowo, bo jakoś nie mam ochoty słuchać recenzji innych. - Pomysł był tak naprawdę trochę głupkowaty, Viorica już dawno jednak nie rozmawiała jednak z nikim o takich właśnie pierdołach, bez konieczności zastanawiania się, czy ktoś się nie obrazi.
Ludzie nie lubili rozmawiać o tym co robili po zmroku i nie chodziło wcale o czajenie się w ciemnych zaułkach, a o tym, co wyprawiali w łóżku. A jednak każdy był tylko człowiekiem. A jako zwierzęta społeczne oznaczało to, że ludzie potrzebowali drugiej osoby. Viorica miała wiele znajomych, tych jednak których trzymała blisko siebie naprawdę niewielu. I niedawno zaczęła się zastanawiać, czy nie powinna w końcu skusić się na coś więcej niż jednorazowe przygody od czasu do czasu. Chyba szukała jakiegoś ciepła, które nie zniknie następnego dnia z jej życia. Nie była jednak tego do końca pewna. Bała się odkrywać przed innymi wszystkie swoje karty, gdzie wiele z nich była przeżarta i poszarpana.
- Moje drzwi są dla ciebie i twoich facetów otwarte, tylko daj znać wcześniej to chociaż przypilnuję, byśmy mieli chociaż co zjeść i z wierzchu ogarnę - Cóż, Viorica funkcjonowała różnie. Czasem lepiej, czasem gorzej, czasem zapominała się w swojej pracy, czasem wychodziła do pubów w południe i wracała nad ranem, choć to ostatnie pewnie musiała trochę teraz opanować.
Zacisnęła zęby myśląc o Dante i tym, jak bardzo powinna się sprawą przejąć. Naprawdę niepokoiło ją to, że jeszcze się po nią nie zgłosił. Nie lubiła w takich chwilach niepewności. Jeśli coś miało się zjebać, to powinno to zrobić i można było przynajmniej przejść jak najszybciej do sprzątania bałaganu.
Skrzywiła się, gdy została podsumowana przez Crowa, musiała jednak mu przyznać rację. Zawsze raczej radziła sobie za pomocą niewyparzonej gęby niż pięści. Ewentualnie mściła się opróżniając kieszenie osób, które jej podpadły, to jednak mogło w tej chwili nie zadziałać. Nie przy tym rodzaju zagrożenia.
- Może masz rację i powinnam po prostu zorganizować sobie jakąś niepozorną broń, do której nie trzeba wiele umiejętności? Dźganie chyba jest najprostsze. - Uśmiechnęła się niemrawo, czując, jak coś nieprzyjemnie podchodzi jej do gardła. Zapiła te wrażenie kolejną porcją alkoholu.
Jakaś niepozorna szpila czy sztylet mógł jej ochronić dupę przy jednym przeciwniku, mogło jednak zrobić się goręcej. Dlatego spojrzała z wdzięcznością, gdy Crow zaproponował założenie jakichś zabezpieczeń na jej mieszkanie.
- Nie narzekałabym, gdyby dałoby się coś zamontować. Przynajmniej jakieś ostrzeżenie, żebym mogła uciec, albo, nie wiem, przygotować się? - Przytknęła kciuk do ust, zaraz jednak go oderwała i wplotła ręce we włosy, próbując nie widzieć zbyt czarnych scenariuszy. Na razie nie działo się nic strasznego. Może ją to wszystko ominie?
Westchnęła, spoglądając na zegarek i oczko do pierścionka.
- Na kiedy w ogóle chcesz to gotowe? - zapytała wskazując na przedmioty palcem, znów im polewając.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Edge (3722), Viorica Zamfir (3518)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 03.05.2024, 14:11
RE: Lato 1972, 2 sierpnia // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 16.05.2024, 15:16
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 18.05.2024, 14:32
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 22.05.2024, 16:36
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 26.05.2024, 20:35
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 30.05.2024, 20:29
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 01.06.2024, 01:05
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 07.06.2024, 18:17
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 08.06.2024, 14:24
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 16.06.2024, 14:47
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 17.06.2024, 01:21
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 17.06.2024, 23:50
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 23.06.2024, 17:09
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez Viorica Zamfir - 07.07.2024, 17:46
RE: Lato 1972, 31 lipca // Spotkanie po latach - przez The Edge - 11.07.2024, 17:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa