07.07.2024, 22:00 ✶
List został dostarczony nad ranem w kopercie sygnowanej pieczęcią Ministerstwa Magii, wprost do rąk odbiorcy. Jeśli dobrze poszło Alexander mógł go z początku pomylić z wezwaniem do złożenia zeznania podatkowego albo mandatem za prowadzenie miotły po pijaku.
Alexandrze,
Dziękuję za bukiet, doceniam gest i troskę.
Pragnę Cię jednak zapewnić, że bez względu na to jakie plotki krążą na temat mojego stanu zdrowia - to nadal tylko plotki (którym zapewne są winne te stare nasze miłe koleżanki z Biura Finansowego) i nie ma powodu do obaw.
Ucałuj ode mnie Dianę. Wyczuwam jej rękę w doborze kwiatów.
PS. Widziałam twoje zdjęcie w Proroku Codziennym i wzmiankę o fundacji. Wybacz, że nie było okazji aby o niej porozmawiać na Lammas. Ale wierz mi, umieram z ciekawości, aby dowiedzieć się więcej o tym całym… Jak to było. Ach tak! Równość i braterstwo w obliczu doświadczania dyskryminacji z powodu czystości krwi. Cóż za szczytny cel!
Londyn, 03.08.1972
Alexandrze,
Dziękuję za bukiet, doceniam gest i troskę.
Pragnę Cię jednak zapewnić, że bez względu na to jakie plotki krążą na temat mojego stanu zdrowia - to nadal tylko plotki (którym zapewne są winne te stare nasze miłe koleżanki z Biura Finansowego) i nie ma powodu do obaw.
Ucałuj ode mnie Dianę. Wyczuwam jej rękę w doborze kwiatów.
Lorien M.
PS. Widziałam twoje zdjęcie w Proroku Codziennym i wzmiankę o fundacji. Wybacz, że nie było okazji aby o niej porozmawiać na Lammas. Ale wierz mi, umieram z ciekawości, aby dowiedzieć się więcej o tym całym… Jak to było. Ach tak! Równość i braterstwo w obliczu doświadczania dyskryminacji z powodu czystości krwi. Cóż za szczytny cel!