Albo miała wyjątkowego pecha, albo magia tutaj szwankowała, albo Adria była naprawdę potężna. Victoria zdawała sobie doskonale sprawę ze swoich umiejętności tak w zaklęciach kształtowania, jak i rozpraszaniu, może nie była niepokonanym mistrzem, ale poświęciła na to ogrom swojego czasu i żeby jej tarcze pękły ot tak… Była tak słaba? Tak bezużyteczna? Na pewno nie zamierzała poddać się bez walki, a już zwłaszcza, gdy na szali stało życie tak bliskiej jej osoby jak Laurenta. Zresztą nie tylko o jego życie się martwiła, choć nie dało się ukryć, że o nie najbardziej, ale był tu też Perseus, za którego czuła się odpowiedzialna, czy choćby reszta z tych ludzi. Oni nie byli tu wysłani z ramienia Ministerstwa, nie byli tu oficjalnie – a ona tak. I pozwolić im tutaj umrzeć? Nie ma mowy. A jednak pomimo całego treningu, lat ćwiczeń i doprowadzania pewnych rzeczy do perfekcji – jej tarcza pękła jak bańka mydlana i mogła tylko patrzeć, jak trytonka pochwyca Laurenta i wciska jego słodki, biały pyszczek do kotła.
Victorię to zmroziło i było pewne jak to, że woda jest mokra, że rzuciłaby się na Adrię, wywaliłaby na nią cały arsenał czarów za to, że ośmieliła się tyknąć jej Laurena, gdyby tryton nie zagrodził jej drogi.
– Spierdalaj – warknęła, machając różdżką niemalże na odlew, próbując wytworzyć falę uderzeniową, by go od siebie odrzucić, nie zważając zanadto na to, że mogłoby to go zranić. Nie miała czasu na zabawę z nim, nie kiedy Laurent…
Kiedy Laurent tak po prostu rzucił się na Perseusa.
Jakiekolwiek były to czary – Victoria znała tylko jeden sposób na to, by wyrwać kogoś spod uroku, zauroczenia: rozproszyć to. I to też właśnie zamierzała zrobić, próbowała rozproszyć magię, jaką Adria (bo to musiała być Adria) wpływała na umysły. Nie miała czasu przyglądać się zbyt dobrze temu, jak radzi sobie reszta, ale jednego nienawidziła najbardziej: gdy ktoś zmuszał innych do robienia czegoś wbrew ich woli. Właśnie dlatego nauczyła się oklumecji i dlatego uważała, ze własny umysł to świętość.
Kształtowanie – fala uderzeniowa
Slaby sukces...
Rozpraszanie
Sukces!