10.07.2024, 18:20 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.07.2024, 18:57 przez Isaac Bagshot.)
Biorę muszelkę, idę do baru. Zagaduje do barmana oraz Meandory
Brenna, mimo że była naprawdę zajęta, pomagała Isaac'owi w doszkalaniu się w magii kształtowania. Może i twierdziła, że nie była w tym mistrzem (chociaż Bagshot uważał inaczej), ale chciał ćwiczyć właśnie z nią. Cały czerwiec poświęcił na przyzwyczajanie się do nowej pracy oraz dostosowanie do zupełnie innego trybu życia. Od pewnego czasu skupił się jednak na ponownym zacieśnianiu więzów z byłymi przyjaciółmi. Postanowił kupić Ziemniaczkowi kwiaty, i osobiście je dostarczyć. Nie wiedział, czy dziewczyna lubiła takie niespodzianki, ale on lubił, więc pojawił się w Warowni Longbottomów z bukietem pięknie pachnących frezji. Kupił je w mugolskiej kwiaciarni.
- To dla ciebie, Ziemniaczku. Dziękuję, że zawsze znajdujesz dla mnie czas.- Powiedział, dając dziewczynie kwiaty. Od słowa do słowa, panna Longbottom postanowiła zaprosić go na zabawę którą organizowała na plaży. Zgodził się przyjść, bo dlaczego nie? Miał nadzieję, że spotka tam Erika oraz Thomasa.
Isaac postanowił ubrać się stylowo. Przeczytał wszystkie wydania Czarownicy z przed ostatnich jedenastu lat, więc gdyby był gejem, to z powodzeniem mógłby zostać: “kolegą, który podpowie Ci jaki kolor firanek dobrać do pościeli”. Ale że nie był homoseksualistą, to prędzej pasowałby do: “kolegi, który podpowie Ci jaki kolor firanek dobrać do pościeli, a potem Cię wydupczy”. Czy jako tak.
Isaac wziął muszelkę po czym skierował się do baru.
- Dzień dobry.- Uśmiechnął się do dziewczyny oraz barmana, którzy stali przy ladzie.-Poproszę podwójną z lodem. A co panienka pije?- Zapytał i zerknął na muszlę która miał na szyi.
!zaklętamuszla
Brenna, mimo że była naprawdę zajęta, pomagała Isaac'owi w doszkalaniu się w magii kształtowania. Może i twierdziła, że nie była w tym mistrzem (chociaż Bagshot uważał inaczej), ale chciał ćwiczyć właśnie z nią. Cały czerwiec poświęcił na przyzwyczajanie się do nowej pracy oraz dostosowanie do zupełnie innego trybu życia. Od pewnego czasu skupił się jednak na ponownym zacieśnianiu więzów z byłymi przyjaciółmi. Postanowił kupić Ziemniaczkowi kwiaty, i osobiście je dostarczyć. Nie wiedział, czy dziewczyna lubiła takie niespodzianki, ale on lubił, więc pojawił się w Warowni Longbottomów z bukietem pięknie pachnących frezji. Kupił je w mugolskiej kwiaciarni.
- To dla ciebie, Ziemniaczku. Dziękuję, że zawsze znajdujesz dla mnie czas.- Powiedział, dając dziewczynie kwiaty. Od słowa do słowa, panna Longbottom postanowiła zaprosić go na zabawę którą organizowała na plaży. Zgodził się przyjść, bo dlaczego nie? Miał nadzieję, że spotka tam Erika oraz Thomasa.
Isaac postanowił ubrać się stylowo. Przeczytał wszystkie wydania Czarownicy z przed ostatnich jedenastu lat, więc gdyby był gejem, to z powodzeniem mógłby zostać: “kolegą, który podpowie Ci jaki kolor firanek dobrać do pościeli”. Ale że nie był homoseksualistą, to prędzej pasowałby do: “kolegi, który podpowie Ci jaki kolor firanek dobrać do pościeli, a potem Cię wydupczy”. Czy jako tak.
Isaac wziął muszelkę po czym skierował się do baru.
- Dzień dobry.- Uśmiechnął się do dziewczyny oraz barmana, którzy stali przy ladzie.-Poproszę podwójną z lodem. A co panienka pije?- Zapytał i zerknął na muszlę która miał na szyi.
!zaklętamuszla