10.07.2024, 22:47 ✶
Świeczki i kadzidła rodziny Mulciber
Za opakowanie nie trzeba było dopłacać. Było ono formą podstawową zabezpieczenia sprzedawanego towaru, nawet jeżeli zakup był w jednej sztuce i to w przypadku świec. Nie wszystkie egzemplarze świec były od razu zapakowane, żeby nie zamykać ich efektów zapachowych. Inaczej też miała się sprawa z kadzidełkami, które od razu były zapakowane w pudełkach.
Skoro jedna świeca, Richard zapakował i podał towar (Neilowi), odbierając zapłatę.Oczekiwany syn pojawił się w końcu przy stoisku. Na jego komunikat, Richard pokiwał głową.
- Tak. Zaraz skończę obsługiwać to porozmawiamy.Zwrócił się do syna, zwyczajnym opanowanym tonem. Czekając też na to, czy klienci coś jeszcze będą potrzebowali, zapytać czy zakupić. Jakoś przy klientach nie chciał poruszać tematu o świeczkach kontrowersyjnego tematu i chciał poczekać, aż się oddalą. Z drugiej strony, chłopak będzie mu towarzyszył przy straganie rodzinnym.
- Leonard został przy Sophie?
Zapytał przy okazji o drugiego syna. Wszak, Leonard nie miał tutaj żadnych zobowiązań a jedynie pełnił rolę towarzyszącą Charlesa przy stoisku.