12.07.2024, 14:03 ✶
-Mhm, może.- Odparł, chociaż ciężko było stwierdzić, czy mówił o pieczątce, czy o Milly. Może faktycznie łapał za dużo srok za ogon i chciał, żeby rzeczy działy się zbyt szybko.
Uśmiechnął się, kiedy wspominała o spotkaniach z przyjaciółmi. Nie drążył tematu. Jeśli by chciała, to powiedziałaby coś więcej. Nie każdy lubił dzielić się swoim życiem miłosnym i nie każde również takie posiadał.
-Właśnie! Przeszłaś szkolenie, więc dobrze wiesz co robić.- Powiedział, wskazując na Brenne papierosem, którego trzymał w dłoni.- Jesteś do tego idealną osobą. Wiesz jakie nastały czasy, prawda? Zawsze myślałem, że obrona jest priorytetem, ale co jeśli to nie wystarczy? Dajmy na przykład Beltane - jeśli nie planowałaś uciekać, to zwykła tarcza owszem, na pewno uratowała ci życie, ale nie mogłaś się ciągle bronić. Musiałaś napierać i atakować. To jak z podrywaniem kobiet, Ziemniaczku.- Wyjaśniał, zaciągając się papierosem.- Jeśli nie przejmiesz inicjatywy, to nie ruszysz do przodu. Ale ty nie musisz o tym wiedzieć, to tylko taki przykład na szybko z głowy. W każdym razie - też chciałbym umieć nie tylko się bronić. Potrafię kogoś zmusić, żeby złamał lub wyrzucił swoją różdżkę, uderzył głową w ścianę żeby zemdleć, czy zapomniał co właśnie zamierzał zrobić, ale inne dziedziny magii też są ważne.-Mówił.- Oczywiście nie robię tego na co dzień, pani władzo! Po prostu pomyślałem, że kształtowaniem można narobić nieco zamieszania w trochę inny sposób. I może mogłabyś mi podpowiedzieć, jak dokładnie ćwiczyć. Nie chcę robić niczego nielegalnego, Brenna. Przysięgam!-Uśmiechnął się ładnie.
Uśmiechnął się, kiedy wspominała o spotkaniach z przyjaciółmi. Nie drążył tematu. Jeśli by chciała, to powiedziałaby coś więcej. Nie każdy lubił dzielić się swoim życiem miłosnym i nie każde również takie posiadał.
-Właśnie! Przeszłaś szkolenie, więc dobrze wiesz co robić.- Powiedział, wskazując na Brenne papierosem, którego trzymał w dłoni.- Jesteś do tego idealną osobą. Wiesz jakie nastały czasy, prawda? Zawsze myślałem, że obrona jest priorytetem, ale co jeśli to nie wystarczy? Dajmy na przykład Beltane - jeśli nie planowałaś uciekać, to zwykła tarcza owszem, na pewno uratowała ci życie, ale nie mogłaś się ciągle bronić. Musiałaś napierać i atakować. To jak z podrywaniem kobiet, Ziemniaczku.- Wyjaśniał, zaciągając się papierosem.- Jeśli nie przejmiesz inicjatywy, to nie ruszysz do przodu. Ale ty nie musisz o tym wiedzieć, to tylko taki przykład na szybko z głowy. W każdym razie - też chciałbym umieć nie tylko się bronić. Potrafię kogoś zmusić, żeby złamał lub wyrzucił swoją różdżkę, uderzył głową w ścianę żeby zemdleć, czy zapomniał co właśnie zamierzał zrobić, ale inne dziedziny magii też są ważne.-Mówił.- Oczywiście nie robię tego na co dzień, pani władzo! Po prostu pomyślałem, że kształtowaniem można narobić nieco zamieszania w trochę inny sposób. I może mogłabyś mi podpowiedzieć, jak dokładnie ćwiczyć. Nie chcę robić niczego nielegalnego, Brenna. Przysięgam!-Uśmiechnął się ładnie.