12.07.2024, 18:34 ✶
List, choć wyraźnie napisany ręką Victorii, wyglądał, jakby napisała go w silnym wzburzeniu i pozbawiony był zwyczajowych pozdrowień i innych takich. Wiadomość przyszła bardzo-bardzo późnym wieczorem.
Laurent,
06.08.1972, Londyn
Laurent,
znam się z Geraldine i niestety znam też jej bliźniaka. To znaczy „znam”. Ten zjeb, wyobraź sobie, mieszka koło mnie, i regularnie zatruwa mi życie. I też nikt oczywiście niczego nie widzi, ani nie s ł y s z y. Wygodne, nie?
Ale słyszałam też o innych jego wybrykach. I pisałam do Gerry, mówiła, że jej brat od jakiegoś czasu dziwnie się zachowuje.
Mam tego po dziurki w nosie. Dzisiaj mam zamiar się tym zająć. Napiszę do Ciebie rano.
Vika