13.07.2024, 19:00 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.07.2024, 19:00 przez Basilius Prewett.)
Stoisko Nory Figg, strefa gastronomiczną
Basilius zerknął na stoisko Figgów i skinął głową, udając się z siostrą w tamtą stronę, czy raczej zostając zaciągniętym przez nią w tamtą stronę.
– Nie do końca wiem – przyznał uznając, że sam musiał dowiedzieć się o większej ilości szczegółów. – Ale z tego co słyszałem od Florence, Nott podpadł naszym kuzynom – dodał już nieco ciszej, tak by nikt poza siostrą nie słyszał jego słów, a potem już dodał głośniej. – Jeśli postanowisz zdobyć te świeczki i postawić je u nas w domu, to przysięgam, że napiszę do matki, że chętnie się do niej wprowadzisz – powiedział pół żartem, pół serio, jednocześnie płacąc za pączka, watę cukrową i muffinka z czekoladą dla siebie. — Nie wydaje mi się jednak, by były celowo w sprzedaży. Nie wiem, przyszedłem gdy już się wszyscy bili. Potem jeden Mulciber albo dostał zawału, albo udawał, bo dość szybko wstał, rozpętała się kolejna bójka, a jeszcze jedna młodsza czarownica tak rzuciła zaklęcie, że dostała magicznego paraliżu. – Nieźle się zapowiadał ten festiwal. Uwagę Prewetta przykuło na chwilę, to co działo się na scenie. Skrzywił się nieznacznie widząc jak, zgodnie z przewidywaniami, Millie szybko poradziła sobie z Longbottomem, ale nie skomentował tego w żaden sposób. – No dobrze, gdzie teraz? Byłem zbyt zajęty pilnowaniem tamtego paraliżu, by przejść się po stoiskach.