15.07.2024, 16:16 ✶
-Co kombinuję? Uznałem, że będę robił to, w czym jestem dobry - będę pisał prawdę i siał propagandę.- Powiedział. Rzucił papierosa pod nogi i zgasił go butem. Schylił się podnosząc niedopałek, bo za każdym razem kiedy rzucał pety na ziemię, przypominał sobie o Olivce, która go za to zbeształa.
-Będę pisał o Śmierciożercach, Czarnym Panu i przeprowadzał wywiady z ludźmi, którzy nie boją się mówić o tym jak szkodliwe są ich działania. Jeśli nikt nie będzie chciał tego publikować, to znajdę sposób, żeby wydawać to samemu.- Wyjaśnił. Musiał spotkać się ze swoimi “sponsorami”, żeby omówić szczegóły zakupu drukarni. Najpierw jednak będzie próbował z Prorokiem Codziennym.
-Mam już dwie chętne osoby do udzielenia wywiadu - Laurent Prewett i Reece Hayes. I nie chce robić tego anonimowo.- Wiedział, że to ryzykowne, ale w tym przypadku ukrywanie się nie wchodziło w grę.
-Jeśli chcę przekonać do czegoś ludzi, to nie mogę się ukrywać, Ziemniaczku. Ryzyko jest częścią życia.- Stwierdził i wyciągnął różdżkę, kiedy zgodziła się mu pomóc.
-Jednak wolę włączyć się w ten konflikt, niż pozostać neutralnym, tak jak zamierzałem. Chyba miałbym do siebie żal, gdybym tak po prostu stał z boku.- Wyjaśnił, uśmiechając się lekko. Byłby głupcem, gdyby nie bał się konsekwencji swoich działań. Bał się, i właśnie dlatego poprosił Brenne o pomoc.
-Nie zawsze czuje się na tyle dobrze, żeby używać magii zauroczenia.- Wyznał. Nadal pamiętał, jak ciężko przeżył sytuację, która miała miejsce miesiąc temu w sadzie Abbotów. Ten rodzaj magii wymagał od niego zupełnie innego skupienia.
Isaac obserwował ruchy dłoni Brenny i powtórzył inkarnację.
-Jeśli masz doczynienia z kimś, kto korzysta z magii bezróżdżkowej, to jak najlepiej poradzić sobie z taką osobą? Strata przytomności?- Pytał, bo kto jak nie Brenna, mógł nauczyć go kilku sztuczek.
-Icarcerous.- Spróbował.
-Będę pisał o Śmierciożercach, Czarnym Panu i przeprowadzał wywiady z ludźmi, którzy nie boją się mówić o tym jak szkodliwe są ich działania. Jeśli nikt nie będzie chciał tego publikować, to znajdę sposób, żeby wydawać to samemu.- Wyjaśnił. Musiał spotkać się ze swoimi “sponsorami”, żeby omówić szczegóły zakupu drukarni. Najpierw jednak będzie próbował z Prorokiem Codziennym.
-Mam już dwie chętne osoby do udzielenia wywiadu - Laurent Prewett i Reece Hayes. I nie chce robić tego anonimowo.- Wiedział, że to ryzykowne, ale w tym przypadku ukrywanie się nie wchodziło w grę.
-Jeśli chcę przekonać do czegoś ludzi, to nie mogę się ukrywać, Ziemniaczku. Ryzyko jest częścią życia.- Stwierdził i wyciągnął różdżkę, kiedy zgodziła się mu pomóc.
-Jednak wolę włączyć się w ten konflikt, niż pozostać neutralnym, tak jak zamierzałem. Chyba miałbym do siebie żal, gdybym tak po prostu stał z boku.- Wyjaśnił, uśmiechając się lekko. Byłby głupcem, gdyby nie bał się konsekwencji swoich działań. Bał się, i właśnie dlatego poprosił Brenne o pomoc.
-Nie zawsze czuje się na tyle dobrze, żeby używać magii zauroczenia.- Wyznał. Nadal pamiętał, jak ciężko przeżył sytuację, która miała miejsce miesiąc temu w sadzie Abbotów. Ten rodzaj magii wymagał od niego zupełnie innego skupienia.
Isaac obserwował ruchy dłoni Brenny i powtórzył inkarnację.
-Jeśli masz doczynienia z kimś, kto korzysta z magii bezróżdżkowej, to jak najlepiej poradzić sobie z taką osobą? Strata przytomności?- Pytał, bo kto jak nie Brenna, mógł nauczyć go kilku sztuczek.
-Icarcerous.- Spróbował.
Rzut O 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut O 1d100 - 36
Akcja nieudana
Akcja nieudana