16.07.2024, 22:13 ✶
Stoisko pani Zamfir
– Wszyscy byliśmy dość zajęci – powiedział do Florence. Sam przecież musiał kontrolować tamten magiczny paraliż u młodej Mulciber jednocześnie czekając, czy coś się przypadkiem ponownie nie wydarzy. Ah no i jeszcze był ten przeklęty nos Notta. – Mogę się z tobą za chwilę przejść – dodał jeszcze w stronę kuzynki, samemu na razie zerkając na ustawione tutaj chusty, zakładając, że za nie też będzie musiał zapłacić. Nie do końca był też pewny, czy powinien zostawiać Electrę samą z Atreusem. Normalnie nie miałby z tym problemu, ale bardzo, ale to bardzo nie chciał, aby kuzyn wcisnął jego siostrze jedną z tych świeczek. Bardzo go też kusiło, by spytać się o szczegóły konfrontacji, ale chyba każdy mógł się zgodzić z tym, że nie byłby to najlepszy moment. Może potem uda mu się wypytać Florence na osobności.
– Nie, zdecydowanie nie chcemy tych świeczek – odpowiedział, patrząc to na Atreusa, to na Ellie. Naprawdę, znał już osoby, które najchętniej wstawiłyby mu taką do pokoju (jedna była przed chwilą na scenie i jak dobrze, że nie miała na razie jak tego skomentować) i nie potrzebował jeszcze, by jego własna rodzina decydowała o takim wystroju wnętrz. Nie ważne gdzie by te świeczki stały. – Poważnie mówię. Ty. – Wskazał na siostrę. – Nie próbuj ich dostać, a ty. – Tu wskazał na kuzyna. – Nie próbuj ich jej dać… – Zmarszczył brwi. – Całą skrzynkę? Po co ci cała skrzynka takich świeczek? Chcesz się uczyć anatomii na nich?
– Wszyscy byliśmy dość zajęci – powiedział do Florence. Sam przecież musiał kontrolować tamten magiczny paraliż u młodej Mulciber jednocześnie czekając, czy coś się przypadkiem ponownie nie wydarzy. Ah no i jeszcze był ten przeklęty nos Notta. – Mogę się z tobą za chwilę przejść – dodał jeszcze w stronę kuzynki, samemu na razie zerkając na ustawione tutaj chusty, zakładając, że za nie też będzie musiał zapłacić. Nie do końca był też pewny, czy powinien zostawiać Electrę samą z Atreusem. Normalnie nie miałby z tym problemu, ale bardzo, ale to bardzo nie chciał, aby kuzyn wcisnął jego siostrze jedną z tych świeczek. Bardzo go też kusiło, by spytać się o szczegóły konfrontacji, ale chyba każdy mógł się zgodzić z tym, że nie byłby to najlepszy moment. Może potem uda mu się wypytać Florence na osobności.
– Nie, zdecydowanie nie chcemy tych świeczek – odpowiedział, patrząc to na Atreusa, to na Ellie. Naprawdę, znał już osoby, które najchętniej wstawiłyby mu taką do pokoju (jedna była przed chwilą na scenie i jak dobrze, że nie miała na razie jak tego skomentować) i nie potrzebował jeszcze, by jego własna rodzina decydowała o takim wystroju wnętrz. Nie ważne gdzie by te świeczki stały. – Poważnie mówię. Ty. – Wskazał na siostrę. – Nie próbuj ich dostać, a ty. – Tu wskazał na kuzyna. – Nie próbuj ich jej dać… – Zmarszczył brwi. – Całą skrzynkę? Po co ci cała skrzynka takich świeczek? Chcesz się uczyć anatomii na nich?