• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander

[05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander
Cień Prokrusta
the stronger becomes
master of the weaker
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
187 cm wzrostu, blond włosy i niebieskie oczy. Ubrany elegancko, od linijki, głównie w beże, brązy i błękity. Pachnie subtelnymi, cytrusowymi perfumami. Rzadko pokazuje emocje, mówi szybkim, oschłym monotonem. Porusza się spokojnie, dumnie i sztywno.

Desmond Malfoy
#1
27.07.2024, 14:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2024, 23:57 przez Desmond Malfoy.)  
Rezydencja Blacków, Oxfordshire
Desmond Malfoy & Oleander Crouch

Wesele z nim? Dlaczego z nim? Zuchwały żart Oleandra zupełnie przeleciał mu nad głową. Przez chwilę zastanawiał się, czy nie powinien uznać go za przytyk dotyczący jego gramatyki, ale nie był w stanie sam sobie uwierzyć, że przyjaciel zrobiłby mu coś takiego. Przecież sam, lata temu, gdy jeszcze byli dziećmi, godzinami zachęcał go do ćwiczenia mowy, aby nie zamilknął na dobre po gwałtownym zderzeniem z brutalną rzeczywistością szkolnej komunikacji rówieśniczej.
– Nie powinieneś być taki zgorzkniały – odparł, wysłuchawszy jego tyrady o małżeństwie jako zwykłym, biznesowym kontrakcie. – Ta przysięga wieczysta mimo wszystko ma formalizować rzeczywistą unię dwóch dusz zdarzają się skojarzenia zupełnie nietrafione ale to nie jest nawet większość. Wzorcowo. Faktycznie jest w tym. Miłość. Pomyśl o moich rodzicach na przykład.
Wiedział, że ród Crouchów gorzej radzi sobie z wiernością od jego własnego, ale nie zamierzał roztrząsać tego faktu. Zwyczajnie ubodła go deprecjacja tradycyjnego wzorca porządku rodzinnego, który sam uznawał za niezbędny dla utrzymania obecnej, niewątpliwie korzystnej hierarchii społecznej, i którego obecności w swoim życiu z utęsknieniem wyczekiwał. Oleander powinien delikatniej obchodzić się z tematem tak blisko powiązanym z jego planami, marzeniami, dotyczącymi przyszłości, nawet jeśli sam nie zamierzał żyć w poszanowaniu konserwatywnych norm. To było z jego strony zwyczajnie nieprzyjemne, ale, cóż, sam starał się nastąpić mu na odcisk, więc nie mógł też otwarcie pokazywać swojego oburzenia.

Lekko zdezorientowany przyjął pełną szklankę z ręki Oleandra i pozbył się tej pustej, którą dotąd trzymał w prawej dłoni. Słuchając dalszych wypowiedzi chłopaka, bezwiednie powąchał drinka i zmarszczył nos, kiedy uderzyła go ciężka, dymna woń whisky. Przyprawiający o mdłości zapach przywrócił do niego wspomnienia z trzydniowego alkoholowego ciągu sprzed niecałych trzech miesięcy, ze swojego niefortunnego przyjęcia urodzinowego i z kłótni z Oleandrem.

Wystarczyła sekunda, żeby spostrzegł na twarzy Oleandra znaki jasno pokazujące, że rzeczywiście dotknęło go wspomnienie o tajemniczym zaproszeniu, które otrzymał od Jagody. Wyczuwał stres i złość, które nagle go ogarnęły, i w pewien wypaczony sposób sprawiało mu to przyjemność. Przez tę chwilę poczuł, jakby posiadał nad nim jakąś władzę, ale podświadomy lęk, którego nie chciał do siebie dopuścić, przypominał mu, że to wszystko było tylko złudzeniem. Wszakże wystarczyło, żeby Oleander opuścił go na ledwie parę miesięcy, żeby skończył w stanie, w którym był teraz. Nie mógł się aż tak długo okłamywać, że przynajmniej część tego smutku, tej beznadziei i samotności nie wynikała z jego decyzji o przedłużającej się podróży za granicę.

Czując, jak palce Oleandra zsuwają jego prawą dłoń ze jego żeber, zwrócił na niego oczy błyszczące niezdrowo cieniem zbierających się w nich łez. Ze strachem zauważył, że chłopak już ryzykowany gest uczynił jeszcze bardziej ryzykownym, i gwałtownie przyciągnął rękę do siebie. Miał tupet. Przez kilka sekund obserwował beznamiętnie, jak Crouch, ubrany niczym gwiazda zakazanych pisemek, zmierza do wyjścia z sali bankietowej. Gdy jego sylwetka zniknął za zbliżającym się do nich kelnerem, Desmond spojrzał nagle w oczy stojącej obok brunetki.
– Niestety muszę cię przeprosić jagodo mam nadzieję że spotkamy się. Niedługo – powiedział sucho, nie mogąc się zdobyć na zaoferowanie jej jakichkolwiek wiarygodnych a neutralnie brzmiących wyjaśnień.

***

Podążał za nim w pewnej odległości, żeby nie dało się poznać, że szli razem, że w ogóle gdziekolwiek się udawali. W jadalni zatrzymał się na kilka minut, zagadnął paru krążących między stołami gości, w holu zdążył wymienić schematyczne serdeczności z więcej niż jedną ciotką i wujem. Kątem oka śledził jednak podróż Oleandra, zapamiętywał każdy jego krok i miejsce każdego jego przystanku. Chwiejnie wspinał się po schodach, z lewą dłonią dalej zaciśniętą na opróżnionej do połowy szklance z cuchnącym drinkiem.

Sapiąc z wysiłku, utkwił gniewne spojrzenie w otulonej pudrowym różem sylwetce, która natychmiast rzuciła mu się w oczy na końcu głównego korytarza czwartego piętra. Nareszcie. Zauważył, że chłopak trzyma rękę na gałce nieoznaczonych drzwi, które z pewnością nie prowadziły do pomieszczenia przeznaczonego dla gości. Pomimo rosnącego stresu związanego z łamaniem niepisanych zasad dobrego zachowania, poczuł pewną ulgę, że Oleander zdecydował się umknąć przed tłumem na tyle szybko i bezkompromisowo. Byli tutaj zupełnie sami, więc nie musiał znosić przymusu kontrolowania swojego zachowania przed obcymi.
– Co ty. W ogóle. Wyrabiasz – powiedział z trudem, maszerując przez korytarz. – I czemu ty wróciłeś akurat teraz.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Desmond Malfoy (3262), Oleander Crouch (4409)




Wiadomości w tym wątku
[05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 27.07.2024, 14:27
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 28.07.2024, 23:37
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 29.07.2024, 01:12
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 29.07.2024, 01:45
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 31.07.2024, 02:05
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 04.08.2024, 20:14
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 06.08.2024, 20:10
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 13.08.2024, 01:09
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 19.08.2024, 20:51
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 09.09.2024, 00:32
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Desmond Malfoy - 16.09.2024, 23:46
RE: [05/08/1972] Czarne Wesele: Strych - Desmond & Oleander - przez Oleander Crouch - 22.09.2024, 17:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa