rozmawiam z Millie i Bertiem; proszę o świeczkę
Uśmiechnęła się miło, nie wyrywajac dłoni z delikatnego uścisku, kiedy Bertie Bott ucałował ją w ramach przywitania.
– Tak po prawdzie, to jestem fanką fasolek. Jak mi je znajomi pokazali, to uparłam się, że muszę spróbować wszystkich – i naprawdę tak było. Obrzydliwe smaki? Potrzymaj mi piwo (albo kawę, bo Ginny nie za bardzo piła alkohol). Wystarczyło, że zwietrzyła nosem jakąś rywalizację i rzadko kiedy umiała się powstrzymać. – Ale tort jest dobry, tak. Coś wymyślę – no i tortem będzie mogła się podzielić na wykopaliskach, nikt nie popatrzy na nią podejrzliwie, że podsuwa całą miskę podejrzanych fasolek. – Jestem magimedykiem – zachichotała, bo doskonale wiedziała, że na to nie wygląda. Ale z masą (a dopiero potem rzeźba) byłoby to chyba jeszcze dziwniejsze. – Pracuję na wykopaliskach archeologicznych – dodała jeszcze i darowała sobie, że zagląda też do szklanej kuli i stawia tarota, bo cały ten zestaw brzmiał tak absurdalnie jak wyglądał: historyk, lekarz, wróżbita. Brakowało jeszcze tylko filantropa i mielibyśmy celebryckie bingo.
Guinevere spojrzała we wskazanym przez Bertiego kierunku i aż zakryła sobie usta dłonią. Naprawdę coś tak intensywnego się tam podziało? Musiała wszystko ominąć i może to nawet dobrze.
– Ja? To nie do końca dla mnie – i to nawet nie była kwestia przesądów co tego, że zwyczajnie modliła się do innych bogów. Ale szanowała, że tutaj mieli takie, a nie inne wierzenia. Za to przynajmniej daty się w nich pokrywały. – Ale kupiłabym świeczkę i tak, babci na pewno się przyda – za to daleka była od kpienia z wróżbiarstwa.
Ruszyła więc razem z Millie i Bertiem do wspomnianego wcześniej straganu, i kiedy Moody w ten krzykliwy sposób mówiła, czego potrzebuje, to McGonagall przyjrzała się temu, co mieli wystawione na stoisku.
– Ja poproszę jedną. Najbardziej klasyczną jak się da – nie wiedziała o co chodzi z tymi cyckami na świeczce prawdę mówiąc. Przyszło jej do głowy.m, że Anglicy mają strasznie dziwne poczucie humoru, skoro muszą nawet w religijne świece wciskać motywy seksualne. Co prawda normalnie takie świeczki by ją bawiły w opór, ale nie, kiedy chciała przynieść taką swojej babci.