Poproszę o nastepujące zmiany w KP Olka:
Poziom spaczenia: II (był III)
Popularność [0]: Jest kojarzony jako syn Septimusa Croucha i młodszy brat Severine Crouch. Również przez niektórych jako młody człowiek zaczynający osiągać skucesy w dziedzinie muzyki, a jeszcze przez innych 'jako ten, który prawdopodobnie rzucił ten trafny/okropny tekst do pracownicy Ministerstwa'. Czuje się dobrze będąc w centrum uwagi, więc raczej z tej popularności korzysta, niż się na nią skarży.
Mizantrop (Mugolaki i Mugole) [I]: Jeszcze przed czasami szkolnymi, wymknęli się z Desmondem z rezydencji Malfoyów w Wiltshire. Los chciał, że natrafili na grupę mugoli, których dzieciaki zauważyły, że Oleander używał, niekontrolowanie, magii. Skończyło się pogonią za młodym czarodziejem i uratowaniem przez Malfoya, który rozprawił się z 'napastnikami' (tak ich w głowie nazywa Oleander, był wtedy tak przerażony, że mógł kompletnie zmienić to wydarzenie w swojej świadomości). To, co Olek pamięta to dźwięk łamanej kości jednego z dzieciaków i krzyk przerażenia. Wtedy właśnie wmówił sobie, że mugole i mugolaki są dla czarodziejów niebezpieczni, nie rozumieją społeczności magicznej i nie powinni mieć wstępu do ich świata. Przerodziło się to w prawdziwą nienawiść, z pomocą kolegów ze szkoły oraz poglądów czystokrwistych rodzin, w których sidłach dorastał. Czarodziejów półkrwi uważa za gorszych, chociaż nie powiedziałby tego na głos. W końcu mają w sobie więcej magii niż te mugolskie tałatajstwo.
Bezsenność [II]: Nie sypia najlepiej, uważa, że najlepiej myśli i tworzy mu się w nocy, a prawda jest taka, że tylko, gdy słońce jest schowane za horyzontem czuje się wolny od jakichkolwiek trosk, nie musi martwić się listami od matki, na które nie odpowiedział i rozmyślać jak smutnym jest jego życie miłosne.
Miastowy [III]: Po nieprzyjemnej sytuacji z dziedziństwa, kiedy spotkali z Desmondem mugolskie dzieci w lesie, niespecjalnie uśmiecha mu się wyjeżdżać z miast. Farmy czy wsie są dla niego zbyt nudne lub zbyt wymagające. Nigdy nie przykładał się też do przedmiotów przyrodniczych, więc jego wiedza o wszystkim zielonym i kwiatkowym jest zerowa. Tyle co lubi bukiety ściętych kwiatów, bo wyglądają ładnie.
Miejsce pracy: Własne mieszkanie, muzyk (pianista). Nawet jeżeli aktywnie nie zarabia, to stara się rozwijać karierę.
Wskazówki dla MG:
Proszę usunąć aktualny opis tam i wstawić:
Chciałbym na nim rozwijać zauroczenia, magię umysłu, być może też połączyć to jakoś z utworami muzycznymi, jeżeli by się dało.
Chciałbym na nim rozwijać karierę muzyczną i rozpoznawalność z tym związaną. Jakiekolwiek eventy z muzyką, graniem - jak najbardziej poproszę!
Postać jest oficjalnie neutralna, zdecyduje fabularnie czy będzie dołaczał do jakichs ugrupowań, na chwile obecna nie nalezy ani do zwolennikow Czarnego Pana ani do Zakonu
Należy do klubu ‘Muza’
Postać ma albo potencjał dramowy, albo memowy. Wyjdzie w praniu.
Poziom spaczenia: II (był III)
Popularność [0]: Jest kojarzony jako syn Septimusa Croucha i młodszy brat Severine Crouch. Również przez niektórych jako młody człowiek zaczynający osiągać skucesy w dziedzinie muzyki, a jeszcze przez innych 'jako ten, który prawdopodobnie rzucił ten trafny/okropny tekst do pracownicy Ministerstwa'. Czuje się dobrze będąc w centrum uwagi, więc raczej z tej popularności korzysta, niż się na nią skarży.
Mizantrop (Mugolaki i Mugole) [I]: Jeszcze przed czasami szkolnymi, wymknęli się z Desmondem z rezydencji Malfoyów w Wiltshire. Los chciał, że natrafili na grupę mugoli, których dzieciaki zauważyły, że Oleander używał, niekontrolowanie, magii. Skończyło się pogonią za młodym czarodziejem i uratowaniem przez Malfoya, który rozprawił się z 'napastnikami' (tak ich w głowie nazywa Oleander, był wtedy tak przerażony, że mógł kompletnie zmienić to wydarzenie w swojej świadomości). To, co Olek pamięta to dźwięk łamanej kości jednego z dzieciaków i krzyk przerażenia. Wtedy właśnie wmówił sobie, że mugole i mugolaki są dla czarodziejów niebezpieczni, nie rozumieją społeczności magicznej i nie powinni mieć wstępu do ich świata. Przerodziło się to w prawdziwą nienawiść, z pomocą kolegów ze szkoły oraz poglądów czystokrwistych rodzin, w których sidłach dorastał. Czarodziejów półkrwi uważa za gorszych, chociaż nie powiedziałby tego na głos. W końcu mają w sobie więcej magii niż te mugolskie tałatajstwo.
Bezsenność [II]: Nie sypia najlepiej, uważa, że najlepiej myśli i tworzy mu się w nocy, a prawda jest taka, że tylko, gdy słońce jest schowane za horyzontem czuje się wolny od jakichkolwiek trosk, nie musi martwić się listami od matki, na które nie odpowiedział i rozmyślać jak smutnym jest jego życie miłosne.
Miastowy [III]: Po nieprzyjemnej sytuacji z dziedziństwa, kiedy spotkali z Desmondem mugolskie dzieci w lesie, niespecjalnie uśmiecha mu się wyjeżdżać z miast. Farmy czy wsie są dla niego zbyt nudne lub zbyt wymagające. Nigdy nie przykładał się też do przedmiotów przyrodniczych, więc jego wiedza o wszystkim zielonym i kwiatkowym jest zerowa. Tyle co lubi bukiety ściętych kwiatów, bo wyglądają ładnie.
Miejsce pracy: Własne mieszkanie, muzyk (pianista). Nawet jeżeli aktywnie nie zarabia, to stara się rozwijać karierę.
Wskazówki dla MG:
Proszę usunąć aktualny opis tam i wstawić:
Chciałbym na nim rozwijać zauroczenia, magię umysłu, być może też połączyć to jakoś z utworami muzycznymi, jeżeli by się dało.
Chciałbym na nim rozwijać karierę muzyczną i rozpoznawalność z tym związaną. Jakiekolwiek eventy z muzyką, graniem - jak najbardziej poproszę!
Postać jest oficjalnie neutralna, zdecyduje fabularnie czy będzie dołaczał do jakichs ugrupowań, na chwile obecna nie nalezy ani do zwolennikow Czarnego Pana ani do Zakonu
Należy do klubu ‘Muza’
Postać ma albo potencjał dramowy, albo memowy. Wyjdzie w praniu.
adnotacja moderatora
Nie jest to pierwszy kwartał istnienia postaci, dlatego nie mogę przyjąć tych zmian. Większość z nich jest jednak kosmetyczna, to jak coś, to takie rzeczy można sobie zgłosić w tym temacie. Reszta (poza zmianą poziomu spaczenia) spokojnie może zostać zmieniona przy rozliczeniu letniego kwartału
@Oleander Crouch
@Oleander Crouch “Why can't I try on different lives, like dresses, to see which one fits best?”
♦♦♦