01.08.2024, 13:20 ✶
06.08.1972, Londyn
Kochana Annaleigh,
wczoraj na weselu słyszałam dziwne rzeczy o Lorettcie. Podobno wyszła za mąż? Za jakiegoś Mulcibera? Nic nie słyszałam o żadnym weselu, nie miałam nawet okazji się z nią spotkać i pogratulować (albo i nie), a ostatnio migneła mi na tym pojedynku Lou z Panem Nadentym. O co tutaj chodzi? To jakieś kłamstwo mające oczernić naszą rodzinę, czy jakiś misternie tkany sekret nawet przed nami? Moja matka i ojciec też nic nie wiedzą.
A poza tym wszystko u Ciebie w porządku? Wczoraj nie było zbytnio miejsca i czasu, żeby porozmawiać. Mam nadzieję, że wszystko idzie dobrze w Twoich badaniach i w domu.
Buziaki,
Victoria