• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
[02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine

[02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#9
01.08.2024, 18:21  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.08.2024, 18:26 przez Anthony Shafiq.)  
Dostrzegł to momentalnie, tę subtelną różnicę, błysk w oku, ściągniętą skórę na twarzy. Dostrzegł, bo mimo różnicy wieku miał wrażenie, że zna ją całe życie, a jej klątwa, jej przesypujący się w klepsydrze piasek boleśnie przywodził mu na myśl jego serdeczną przyjaciółkę Edith, której brak tak doskonale wypełniała swoją osobą Lorien. Byłoby to jednak nieuczciwe mówić, że zastąpił jedną kobietę inną. Po prostu w towarzystwie Sroczej Damy, pustka którą Edith uczyniła mu swoim przedwczesnym odejściem zdawała się mniej dotkliwa.

Zobaczył różnicę i mógł ją zignorować, mógł pójść dalej, czekając aż minie niezręczność, aż cztery słowa przeminą rzucone na piaski wspólnie przemierzanej pustyni osamotnienia. Ale nie zrobił tego. Właściwie od razu sięgnął po jej dłoń, jakby chciał realnie wsunąć między palce owo mityczne zaufanie, jak złocisty fant dla tej, która lubiła błyskotki. Zamiast tego wziął drobne palce w splot własnych, wychylając się ku niej na fotelu tak, że właściwie tylko półgębiem opierał się na krańcu poduszki. Wysunął się ku niej, by ucałować w niemych przeprosinach te dłonie, bo wiedział, że ją uraził, nawet jeśli ona urażała go bardziej brakiem jakiejkolwiek w temacie rozmowy. Miała swoje powody, jak on czasem miewał swoje powody. Miała tajemnice, jak on miewał swoje. Nie zmieniało to jednak wcale unii, którą zawiązali lata temu, a która trwalsza była niż słowo na "m", które taki niesmak wywoływało na wyostrzonej klątwą twarzy.

Zaraz jednak zatopili się w winie o której chciał jej opowiedzieć, choć trunek sam w sobie był opowieścią zawierającą wszystko. Jej pytanie trafiało w samo sedno dychotomii jego uczucia, obezwładniającego, uzależniającego szczęścia, ale historia była zbyt długa, by ją opowiedzieć. A może jednak? Może dzień taki jak dziś sprzyjał zwierzeniom? Zawahał się na moment, a potem twarz rozluźniła się w łagodnym uśmiechu, gdy w lekkim roztargnieniu spróbował znów hiszpańskiego bukietu, który powinien być pełen goryczy, a jednak...
– Poczuj to... z tyłu gardła. Wanilia i kakao, jak wspomnienie deseru, który wcale nie wybrzmiał. Kiedy piłem je pierwszy raz, myślałem o tym co minione. O przeszłym romansie, słowach, które nigdy nie wybrzmiały w cichości hotelowej sypialni, choć na bogów... wibrowały w powietrzu i tylko czekały, kto pierwszy zbierze się na odwagę... Myślałem, że ta wanilia, że gorycz kakaowca to kara, wspomnienie, które czyni tym dotkliwszą pokutę, za dotykanie opuszkami palców szczęścia. Ale teraz droga Lorien, teraz wiem, że to jest nadzieja. Nadzieja, na drugą szansę. – Zapodziany w myślach przygryzł skórkę wskazującego palca, obserwując ją w niepewności, czy to co mówi jest dla niej zrozumiałe, czy nie popłynął zbyt daleko w metaforze, która tak spójnie ukrywała się w winnym bukiecie, ale gdy przychodziły do głosu słowa... – Gdybym miał tu fortepian, zagrałbym Ci to wszystko co czuje, ale... wybraliśmy zły lokal na nasza spotkanie. – Przejechał palcami po policzku pukając w niego kilkukrotnie, jakby chciał uczynić rozgrzewkę dla nadchodzącego Nokturnu, czy innej Serenady. Oczyma zaś uciekł od jej pełnej troski twarzy, nie przystającej zupełnie sędzinie, samemu błądząc wzrokiem po gabinecie jakby to wystarczyło by półtonowy instrument objawił się przed nimi w cudowny sposób.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (5141), Lorien Mulciber (5454)




Wiadomości w tym wątku
[02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 03.07.2024, 18:50
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 09.07.2024, 20:55
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 15.07.2024, 21:47
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 19.07.2024, 08:23
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 22.07.2024, 14:12
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 25.07.2024, 00:24
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 29.07.2024, 10:48
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 01.08.2024, 16:50
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 01.08.2024, 18:21
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 01.08.2024, 22:53
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 03.08.2024, 14:19
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 09.08.2024, 17:57
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 13.08.2024, 22:31
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 30.08.2024, 09:30
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 01.09.2024, 22:43
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 06.09.2024, 17:01
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Anthony Shafiq - 08.09.2024, 13:36
RE: [02.08 Lorien & Anthony] And I gave myself to wine - przez Lorien Mulciber - 16.09.2024, 20:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa