04.08.2024, 15:26 ✶
Bar - z Erikiem i Aleksandrem. Aura i nici
-Mhm, wzruszający występ Flynn'a, a Jimm to bardzo interesująca persona. Proszę go pozdrowić od “fałszywego proroka”.- Powiedział z lekkim rozbawieniem w głosie, jednak próżno było szukać ironii lub sarkazmu w jego tonie. Naprawdę chciał, żeby Aleksander go pozdrowił.
-Nie powiedziałbym, że nie smakują mi Erika drinki, ale ja mógłbym wypić chyba wszystko. -Odparł zaciągając się papierosem. Usiadł na krzesełku barowym i zerknął w stronę. tańczących.-Także czekam na coś, czego smak mnie poskłada.-Wyjaśnił i podparł głowę na ręku, przenosząc wzrok na Erika.
Jeśli zaś chodziło o to, czy Bagshot był znany, to przez ostatnie tygodnie pisał do Proroka Codziennego (gdzie w ładnych słowach opisał cyrkowców) i Czarownicy. Pasjonaci historii magii oraz pochodnych tematów, na pewno kojarzą go z napisania dwóch książek oraz pisywania do Horyzontów Zaklęć. Głównie skupia się na korelacji pomiędzy światem magii a światem mugoli.
-Widzisz, bo Erik zawsze bardzo o mnie dbał.- Wyjaśnił Aleksandrowi, kiedy Longbottom podał mu “eliksir”.-A te przepychanki to pozostałość po szkolnych latach. Ach, tęskniłem za tobą Eryczku. Ile ja mogłem się przy tobie nagadać, bo byłeś zbyt uprzejmy żeby kazać mi się zamknąć. No to zdrowie, panowie!- Zwrócił się do swoich towarzyszy po czym wypił na raz to co przygotował mu Erik. Zmarszczył brwi.
-Myślałem, że miało być obrzydliwe…
Aura: Nici:
Papieros wypadł mu z ręki, więc schylił się, żeby go podnieść. Kiedy chwilowo nie był skupiony na ludziach z którymi rozmawiał, Johnathan mógł zauważyć, że w jego aurze Kiedy się wyprostował, odwrócił głowę i ze zmarszczonymi brwiami spojrzał prosto na Johnathan'a. Granatowe oczy zalśniły a na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. Aura wróciła do normy.
-Mhm, wzruszający występ Flynn'a, a Jimm to bardzo interesująca persona. Proszę go pozdrowić od “fałszywego proroka”.- Powiedział z lekkim rozbawieniem w głosie, jednak próżno było szukać ironii lub sarkazmu w jego tonie. Naprawdę chciał, żeby Aleksander go pozdrowił.
-Nie powiedziałbym, że nie smakują mi Erika drinki, ale ja mógłbym wypić chyba wszystko. -Odparł zaciągając się papierosem. Usiadł na krzesełku barowym i zerknął w stronę. tańczących.-Także czekam na coś, czego smak mnie poskłada.-Wyjaśnił i podparł głowę na ręku, przenosząc wzrok na Erika.
Jeśli zaś chodziło o to, czy Bagshot był znany, to przez ostatnie tygodnie pisał do Proroka Codziennego (gdzie w ładnych słowach opisał cyrkowców) i Czarownicy. Pasjonaci historii magii oraz pochodnych tematów, na pewno kojarzą go z napisania dwóch książek oraz pisywania do Horyzontów Zaklęć. Głównie skupia się na korelacji pomiędzy światem magii a światem mugoli.
-Widzisz, bo Erik zawsze bardzo o mnie dbał.- Wyjaśnił Aleksandrowi, kiedy Longbottom podał mu “eliksir”.-A te przepychanki to pozostałość po szkolnych latach. Ach, tęskniłem za tobą Eryczku. Ile ja mogłem się przy tobie nagadać, bo byłeś zbyt uprzejmy żeby kazać mi się zamknąć. No to zdrowie, panowie!- Zwrócił się do swoich towarzyszy po czym wypił na raz to co przygotował mu Erik. Zmarszczył brwi.
-Myślałem, że miało być obrzydliwe…
Aura: Nici:
Papieros wypadł mu z ręki, więc schylił się, żeby go podnieść. Kiedy chwilowo nie był skupiony na ludziach z którymi rozmawiał, Johnathan mógł zauważyć, że w jego aurze Kiedy się wyprostował, odwrócił głowę i ze zmarszczonymi brwiami spojrzał prosto na Johnathan'a. Granatowe oczy zalśniły a na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. Aura wróciła do normy.
Spoiler