04.08.2024, 22:14 ✶
Enzo był zdeterminowany, ale zadowolony, chłopak za barem również nie wydawał się nieszczęśliwy. Obaj najwyraźniej czerpali radość z wzajemnej obecności.
- Musimy! Teraz nie ma już innej możliwości! - Rozentuzjazmowany Lorenz po raz kolejny wykonał obrót długopisem między palcami, lecz tym razem pisak spadł na blat baru. Mężczyzna nie zraził się tym ani odrobinę. - Kolacja! Tak, zabiorę cię na kolację. Napisz mi tu swoje nazwisko, skarbie.
Notesik szybko znalazł się po stronie Neila, tak jak i darowany wcześniej długopis. Enzo wyczekiwał i nie przyjmował "nie" jako odpowiedzi. Neil był na straconej pozycji, bo nawet, jeśli poda fałszywe dane, Remington dorwie go w tym pubie! Barman mógł nawet nie wiedzieć, że zanurzył się po same uszy w kabale stworzonej przez pijany umysł.
- Odezwę się do ciebie jutro, a jeśli nie dam rady, to pojutrze. - Obiecał, wiedząc, że alkohol może zebrać żniwo kolejnego dnia i chociaż nie będzie umierał na kaca, to samopoczucie może być raczej gorsze niż lepsze. - Wyczekuj mojej sowy. Mojego gołębia. - Poprawił się. - I daj jej słonecznik, jeśli łaska, Księżniczka go uwielbia. Na czym my to...
Enzo zupełnie stracił wątek.
- Słuchaj. Porozmawiamy przy kolacji. Wszystko ci wyjaśnię, jasne?
- Musimy! Teraz nie ma już innej możliwości! - Rozentuzjazmowany Lorenz po raz kolejny wykonał obrót długopisem między palcami, lecz tym razem pisak spadł na blat baru. Mężczyzna nie zraził się tym ani odrobinę. - Kolacja! Tak, zabiorę cię na kolację. Napisz mi tu swoje nazwisko, skarbie.
Notesik szybko znalazł się po stronie Neila, tak jak i darowany wcześniej długopis. Enzo wyczekiwał i nie przyjmował "nie" jako odpowiedzi. Neil był na straconej pozycji, bo nawet, jeśli poda fałszywe dane, Remington dorwie go w tym pubie! Barman mógł nawet nie wiedzieć, że zanurzył się po same uszy w kabale stworzonej przez pijany umysł.
- Odezwę się do ciebie jutro, a jeśli nie dam rady, to pojutrze. - Obiecał, wiedząc, że alkohol może zebrać żniwo kolejnego dnia i chociaż nie będzie umierał na kaca, to samopoczucie może być raczej gorsze niż lepsze. - Wyczekuj mojej sowy. Mojego gołębia. - Poprawił się. - I daj jej słonecznik, jeśli łaska, Księżniczka go uwielbia. Na czym my to...
Enzo zupełnie stracił wątek.
- Słuchaj. Porozmawiamy przy kolacji. Wszystko ci wyjaśnię, jasne?