Leon zaczął się zastanawiać, kiedy ta sytuacja wymknęła się spod kontroli i przerodziła się w pełnoprawną awanturę. Najpewniej był to moment wyrwania przez tę kobietę należącego do Tristana notesu i reakcji Olivii na działanie kobiety. Przystał na prośbę Olivii i w tamtym momencie Tristan dał mu do zrozumienia, że nie potrzebuje jego pomocy.
— Olivio, nawet jeśli ta kobieta zachowała się w godny potępienia sposób to nie zniżaj się do jej poziomu, nie kiedy prowadzisz stoisko i widzą to twoi klienci. Czekają też na obsłużenie. Przemoc też nie jest żadnym rozwiązaniem. Nie jesteście w podrzędnym barze. — Zwrócił się w pierwszej kolejności do swojej przyjaciółki, przemawiając do niej spokojnie, ale i stanowczo. Tylko spokój może nas uratować. Leon jest skrajnym pacyfistą i zawsze będzie starać się rozwiązać tego typu sytuacje w pozbawiony przemocy sposób. Nie był pewien, czy jego przyjaciółka go w ogóle słuchała, patrząc na to jak przystąpiła do próby wyrywania notesu rudowłosej i z tego co zauważył to zamierzała uderzyć nim tę kobietę. Poza tym nie zamierzał ingerować w prowadzenie tego stoiska. Wiedział, że wszystkim po tej całej awanturze wszystkim dobrze zrobi filiżanka dobrej herbaty.
— Neil, obawiam się, że twoje pytanie o pierścienie będzie musiało chwilę poczekać... ale ogólnie to są całkiem ładne. — Zwrócił się jedynie do swojego sąsiada, na którego zwrócił uwagę chwile później. Nie była to forma obsługiwania tego czarodzieja, gdyż w tym momencie dzielił się z nim swoją opinią na temat tego produktu, który zauważył jak sam szukał czegoś dla siebie na tym stoisku. Nie posiadał wiedzy co do ich magicznych właściwości.
Charyzma na uspokojenie Olivii
Akcja nieudana
Akcja nieudana